Jazłowiecka jest wiceprzewodniczącą Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, w polskim Sejmie zajmuje się sprawami europejskimi i sprawami rozwoju regionów. Mówi o sobie, że jest "opolanką związaną z miastem i regionem miejscem urodzenia, sercem i pracą".

Była jedyną kobietą na dolnośląsko-opolskiej liście PO, i jedyną kandydatką z Opolszczyzny. Numerem jeden na liście był eurodeputowany Platformy minionej kadencji Jacek Protasiewicz.

Wśród najważniejszych dla siebie spraw, którymi chciałaby się zająć w europarlamencie, Jazłowiecka wymienia wypracowanie najkorzystniejszych dla społeczeństwa warunków przystąpienia do strefy euro, dalsze ułatwianie procedur pozyskiwania i wykorzystywania funduszy unijnych dla małych i średnich przedsiębiorstw, tworzenie sprzyjającego rozwojowi przedsiębiorczości prawa, oraz organizowanie praktyk dla młodych, zdolnych mieszkańców obu regionów w celu podnoszenia kwalifikacji przyszłych polskich kadr.

Na swojej stronie internetowej zamieściła rekomendacje od znanych i mniej znanych postaci sceny politycznej. Jazłowiecką poparli m.in. b. premier Jerzy Buzek, posłowie i senatorowie - koledzy i koleżanki z PO, burmistrzowie miast Opolszczyzny i przedsiębiorcy, ale także artyści - znany gitarzysta jazzowy Krzysztof "Puma" Piasecki, oraz aktorzy - Magdalena Cwen-Hanuszkiewicz i Andrzej Czernik.

Według lokalnej prasy, Jazłowiecka bardzo dobrze porozumiewa się po angielsku. W testach przeprowadzonych przez lokalną Nową Trybunę Opolską Jazłowiecka otrzymała najwyższą ze wszystkich opolskich kandydatów ocenę "5+".

Jako jedyna z przebadanych przez dziennikarza, który podawał się za dziennikarza z belgijskiej prasy, płynnie odpowiedziała na pytania o to, czym chce zajmować się w europarlamencie. Jazłowiecka swój angielski ocenia na "trzy plus, może cztery". (PAP)

jsz/ par/ gma/