Gdyby wybory parlamentarne odbyły się na przełomie maja i czerwca, Platforma Obywatelska mogłaby liczyć na poparcie 38 proc. wyborców, a Prawo i Sprawiedliwość - 17 proc. - wynika z sondażu CBOS przekazanego w czwartek PAP.

Oznacza to, że poparcie dla PO w ciągu miesiąca spadło o dwa pkt proc., zaś dla PiS nie zmieniło się. Obecne poparcie dla PO jest najniższe od sześciu miesięcy - zwraca uwagę CBOS w komunikacie.

W Sejmie znalazłyby się jeszcze Polskie Stronnictwo Ludowe i Sojusz Lewicy Demokratycznej - obie partie z poparciem rzędu 6 proc. Dla ludowców oznacza to poprawę notowań o jeden pkt proc., dla lewicy - spadek o 2 pkt proc.

Poniżej progu wyborczego znalazły się: Liga Polskich Rodzin, Partia Kobiet i Samoobrona (po 2 proc.), Krajowa Partia Emerytów i Rencistów, Prawica Rzeczypospolitej, Socjaldemokracja Polska i Unia Polityki Realnej (po 1 proc.).

Do wyborów poszłaby dokładnie połowa Polaków (o 3 pkt proc. więcej niż przed miesiącem), zaś niezdecydowana jest niecała jedna piąta ankietowanych (18 proc.; spadek o trzy pkt proc.). Zdecydowanie udziału w głosowaniu odmawia 31 proc. pytanych (spadek o jeden pkt proc.).

CBOS przeprowadził sondaż w dniach 28 maja - 2 czerwca na reprezentatywnej, losowej, 1038-osobowej próbie osób od 18. roku życia. Wyniki poparcia dla partii obliczone zostały na podstawie odpowiedzi osób, które deklarowały, że na pewno wezmą udział w wyborach.