* * *

Dziś 20 rocznica wyborów parlamentarnych 4 czerwca 1989 roku: pierwszych w powojennej Polsce częściowo wolnych wyborów do Sejmu i całkowicie wolnych do Senatu.

Były one wynikiem porozumienia przy Okrągłym Stole między ówczesną władzą komunistyczną a przedstawicielami części opozycji i Kościoła. Miażdżące zwycięstwo w wyborach, uważanych za początek upadku komunizmu, odniósł obóz Solidarności.

W wyniku wyborów powstał rząd Tadeusza Mazowieckiego.

4 czerwca wybierano 460 posłów, w tym 425 spośród 1628 kandydatów w 108 okręgach wyborczych oraz 35 posłów z Krajowej Listy Wyborczej, zgłoszonej przez ówczesne naczelne organy władzy. Wybierano także 100 senatorów spośród 555 kandydatów.

Strona solidarnościowa walczyła o 161 mandatów poselskich (35 proc.) i 100 mandatów senatorskich. W wyniku głosowania obsadziła 160 mandatów w Sejmie i 92 w Senacie. Porażkę poniosła strona rządząca, której udało się zdobyć tylko 5 miejsc w Sejmie.

Ponieważ w I turze obsadzono tylko 165 miejsc w Sejmie, 18 czerwca odbyła się II tura wyborów. Ostateczne wyniki to: 161 mandatów poselskich i 99 mandatów senatorskich dla Solidarności (jedynym senatorem niezwiązanym z "S" został wówczas Henryk Stokłosa); pozostałe miejsca przypadły kandydatom koalicji rządzącej.

Łącznie w Zgromadzeniu Narodowym (Sejm i Senat) opozycja uzyskała 260 mandatów.

Konsekwencją wyborów był Sejm nazywany kontraktowym. Pierwszym istotnym wydarzeniem w jego dziejach były wybory prezydenta PRL - 19 lipca 1989 roku.

Wyboru na tę funkcję gen. Wojciecha Jaruzelskiego Zgromadzenie Narodowe dokonało zaledwie jednym głosem przewagi, dzięki poparciu kilku parlamentarzystów Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego.

24 sierpnia Sejm wybrał pierwszego w dziejach PRL niekomunistycznego premiera - Tadeusza Mazowieckiego.

17 grudnia 1989 roku do Sejmu trafił pakiet 11 ustaw, gruntownie zmieniających ustrój gospodarczy, przygotowany pod kierunkiem wicepremiera i ministra finansów Leszka Balcerowicza. Ustawy weszły w życie już 1 stycznia 1990 roku.

29 grudnia 1989 r. Sejm podjął decyzję o zmianie nazwy państwa na Rzeczpospolitą Polską. Skreślił też z konstytucji zapis o przewodniej roli PZPR i sojuszu z ZSRR, zdania o socjalizmie i gospodarce planowej. Jednocześnie zapisano w konstytucji, że RP ma być "demokratycznym państwem prawa".

We wrześniu 1990 roku Sejm przyjął uchwałę o skróceniu kadencji prezydenta. 9 grudnia tamtego roku prezydentem wybrany został Lech Wałęsa. 4 stycznia 1991 roku Sejm zaakceptował zgłoszonego przez Wałęsę kandydata na premiera - Jana Krzysztofa Bieleckiego, a 12 stycznia wybrał zaproponowany przez niego skład rządu.

W marcu 1991 roku Sejm X kadencji przyjął uchwałę o samorozwiązaniu jesienią tamtego roku, by umożliwić przeprowadzenie pierwszych demokratycznych wyborów parlamentarnych.

la/

* * *

Dziś w Krakowie i Gdańsku odbędą się uroczystości związane z rocznicą odzyskania niepodległości i upadku komunizmu.

Obchody w Krakowie rozpoczną się przed południem z udziałem premiera Donalda Tuska. Na Wawelu pojawią m.in. kanclerz Niemiec Angela Merkel, szefowie rządów Czech, Rumunii, Węgier Litwy i Ukrainy, a także b. prezydenci: Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski i Ryszard Kaczorowski.

Premier wraz z metropolitą krakowskim kardynałem Stanisławem Dziwiszem powitają zaproszonych gości przed Katedrą Wawelską; w świątyni odbędzie się uroczyste wykonanie "Te Deum". W południe zabrzmi Dzwon Zygmunta. W Krakowie nie pojawi się prezydent Lech Kaczyński, który rano w Gdańsku odznaczy kilkadziesiąt osób zasłużonych dla przemian demokratycznych w Polsce.

Główną część uroczystości, na Dziedzińcu Arkadowym na Wawelu, rozpocznie Donald Tusk. Planowane są też wystąpienia Lecha Wałęsy, Vaclava Havla oraz przywódców zaproszonych państw. Zgromadzeni wystosują "Posłanie do Młodej Europy" - specjalne przesłanie do młodych ludzi w rocznicę obalenia komunizmu. Po zakończeniu uroczystości Tusk, Wałęsa i Havel odlecą do Gdańska.

W czasie gdy będą trwały przemówienia na Wawelu, w Gdańsku przed Pomnikiem Poległych Stoczniowców rozpocznie się msza św. współorganizowana przez NSZZ "S". Liturgii przewodniczył będzie prymas Polski kardynał Józef Glemp, homilię wygłosi metropolita gdański arcybiskup Sławoj Leszek Głódź. Na mszy będzie obecny Lech Kaczyński. Po mszy zaplanowano więc związkowy i przemówienia lidera "S" Janusza Śniadka oraz Lecha Kaczyńskiego.

Organizatorzy spodziewają się obecności ok. 10 tys. osób.

Przed mszą w sali "Akwen" Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" prezydent Kaczyński odznaczy osoby zasłużone dla przemian demokratycznych w Polsce.

Rano kwiaty pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców w Gdańsku złożą prezydenta Gdańska Paweł Adamowicz i dyrektor Europejskiego Centrum Solidarności o. Maciej Zięba.

O godz. 16 w sali Polskiej Filharmonii Bałtyckiej na wyspie Ołowianka rozpocznie się międzynarodowa konferencja "Solidarność i upadek komunizmu - część gdańska", ukazującą rolę i znaczenie Polski w przemianach 1989 roku w Europie z udziałem Tuska, Wałęsy i Havla.

Jako wydarzenie zapowiadany jest wieczorny koncert "Zaczęło się w Polsce" - na terenie Stoczni Gdańskiej. Wystąpią m.in. zespół Scorpions i australijska wokalistka Kylie Minogue, która po raz pierwszy będzie gościć w Polsce. Występy gwiazd międzynarodowych uzupełnią koncerty Kory, Tomka Lipińskiego i grupy TILT, Lombardu i zespołu Kombii.

rop/ par/

* * *

Dziś mija 17. rocznica obalenia rządu Jana Olszewskiego. 4 czerwca 1992 r. Antoni Macierewicz, ówczesny szef MSW - wykonując uchwałę lustracyjną Sejmu z końca maja - dostarczył Sejmowi i innym najważniejszym instytucjom listę 64 osób, co do których w archiwach służb specjalnych PRL istniały zapisy o ich współpracy z SB.

Były tam m.in. nazwiska ówczesnego prezydenta Lecha Wałęsy, marszałka Sejmu Wiesława Chrzanowskiego, szefa MSZ Krzysztofa Skubiszewskiego. Jeszcze tego samego dnia Sejm - na wniosek Wałęsy, po dramatycznym nocnym posiedzeniu - odwołał rząd Olszewskiego. Nowym premierem został lider PSL Waldemar Pawlak, któremu jednak nie powiodła się misja tworzenia rządu, i którego w lipcu zastąpiła Hanna Suchocka z Unii Demokratycznej.

W rocznicę tych wydarzeń, a także w rocznicę wyborów z 1989 r. odbędzie się w gmachu Sejmu konferencja pod hasłem "Pomiędzy PRL a III RP - 20 lat transformacji".

Wezmą w niej udział m.in. Jan Olszewski, który obecnie jest doradcą prezydenta ds. politycznych, oraz Antoni Macierewicz. Wśród gości są także m.in: doradca prezydenta ds. bezpieczeństwa prof. Andrzej Zybertowicz, prof. Wojciech Roszkowski - obecnie europoseł, oraz prezydent Łodzi Jerzy Kropiwnicki.

agy/ par/

* * *

Dziś, w 20. rocznicę stłumienia protestów na Placu Tiananmen, Amnesty International organizuje protest pod Ambasadą Chin w Warszawie. Członkowie AI mają złożyć kwiaty, zapalić znicze, a także podpisać petycję w formie karty do głosowania o uwolnienie chińskich więźniów sumienia. Karta ta ma zostać przekazana ambasadorowi Chin w Polsce.

Podobne protesty odbędą się także na poznańskim rynku, gdzie planowane jest odczytanie nazwisk ofiar oraz zapalenie zniczy. W Lublinie planowana jest prezentacja multimedialna oraz wystawa fotograficzna na Placu Łokietka pod lubelskim ratuszem. We Wrocławiu będą zbierane petycje w obronie prześladowanych w Chinach.

W 1989 roku w centrum Pekinu trwały manifestacje studentów domagających się demokratyzacji systemu. Po siedmiu tygodniach, w nocy z 3 na 4 czerwca, czołgi i wozy pancerne armii chińskiej rozprawiły się z demonstrantami. Oficjalne dane mówią o 200 zabitych, nieoficjalne - o dwóch tysiącach.

dom/

* * *

Organizowana przez śląsko-dąbrowską "Solidarność" manifestacja przejdzie dziś po południu ulicami Katowic. Związkowcy zapowiadają, że będzie to akcja przeciwko bezczynności rządu w walce z kryzysem i lekceważeniu dialogu społecznego. Organizatorzy spodziewają się nawet 10 tys. demonstrantów. Do udziału w manifestacji Solidarność namawiała m.in. na plakatach i w reklamach radiowych.

Pochód, który przejdzie sprzed katowickiego "Spodka" przed urząd wojewódzki nieprzypadkowo odbędzie się w 20. rocznicę pierwszych częściowo wolnych wyborów z 1989 r. Związkowcy właśnie w tym dniu chcą pokazać, że - jak mówią - po 20 latach od przełomu ustrojowego nie wszystko wygląda tak, jak oczekiwali Polacy.

Na manifestację związkowcy przygotowali liczne rekwizyty, m.in. symbolicznego Titanica z nazwami zagrożonych upadkiem branż, karykatury rządowych polityków i husarskie skrzydła. Zapowiadają, że akcja ma mieć kolorowy i głośny, ale spokojny charakter. Nie zabraknie górniczej orkiestry i polskiej muzyki z lat 80.

Udział w proteście zapowiedzieli związkowcy z sąsiednich regionów Solidarności - Częstochowy, Podbeskidzia i Małopolski. Będą stoczniowcy z Trójmiasta i Szczecina, a także przedstawiciele OPZZ. Z powodu demonstracji dziś po południu w centrum Katowic będą duże utrudnienia komunikacyjne.

mab/

* * *

W Poznaniu ruszy ponowny proces prezydenta miasta Ryszarda Grobelnego w sprawie nieprawidłowości przy sprzedaży gruntu firmie Grażyny Kulczyk.

Poprzedni wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu, skazujący Grobelnego na rok i cztery miesiące więzienia w zawieszeniu na trzy lata, uchylił w listopadzie ub. roku Sąd Apelacyjny w Poznaniu.

W 2003 roku miasto Poznań sprzedało grunt spółce Fortis, należącej do Grażyny Kulczyk. Na działce powstało później nowe skrzydło Centrum Handlowego Stary Browar.

Według sądu okręgowego, urzędnicy nie dopełnili obowiązków sprzedając grunt jako park, a nie jako działkę pod inwestycje. Działka została sprzedana za 6 mln zł, podczas gdy jej wartość przekraczała, według biegłych, 13 mln zł.

rpo/

* * *

Sąd Apelacyjny w Katowicach rozpatrzy dziś odwołania od wyroku w sprawie zabójstwa dwóch konwojentów w Sosnowcu w 2002 r. Głównego oskarżonego o tę zbrodnię Kamila G. katowicki sąd okręgowy skazał w ubiegłym roku na 15 lat więzienia, prokuratura domagała się dla niego dożywocia z zastrzeżeniem, że o zwolnienie mógłby się starać dopiero po 35 latach.

W apelacji prokurator zakwestionował orzeczenie wobec Kamila G. i drugiego oskarżonego - Daniela Z., który został skazany na osiem lat więzienia. Trzeci mężczyzna Wojciech Ch. Został skazany na dwa lata i 11 miesięcy więzienia. Temu ostatniemu oskarżonemu sąd nadzwyczajnie złagodził karę - Ch. współpracował z prokuraturą i ujawnił współsprawców przestępstwa.

W kwietniu 2002 r. bandyci napadli na konwojentów wiozących pieniądze jednej z sosnowieckich spółdzielni mieszkaniowych. Bez ostrzeżenia ostrzelali kabinę furgonetki. Spodziewali się ukraść ok. 450 tys. zł, ostatecznie skradli 60 tys. zł. Poza Kamilem G., Danielem Z. i Wojciechem Ch. w napadzie brali też udział Damian S., który później zginął podkładając bombę oraz Sebastian Stój, pseud. Rakieta, który ukrywał się do kwietnia 2006 r. i dlatego odpowiadał w oddzielnym procesie. Został już wcześniej prawomocnie skazany na dziewięć lat więzienia.

Według ustaleń sądu, ochroniarzy zabił strzelający z broni maszynowej Damian S., który zginął kilka miesięcy po napadzie. Także Kamil G. strzelał do konwojentów, ale jeden z pocisków utkwił w ramie okna ponad głową ochroniarza, drugi rykoszetował o kierownicę i utkwił w odzieży ofiary. Chociaż G. działał z zamiarem pozbawienia życia, to jednak nie osiągnął celu, dlatego został skazany za usiłowanie zabójstwa.

kon/

* * *

Przed Sądem Okręgowym w Białymstoku ma rozpocząć się dziś proces dwóch 18-latków oskarżonych o napad na miejscowego taksówkarza. Zdarzenie miało miejsce jesienią 2008 roku, zaatakowali oni kierowcę w czasie jazdy, próbowali dusić i bili po głowie metalowym przedmiotem. Gdy starszy mężczyzna zdołał zbiec i zawiadomić policję, niedługo potem sprawców zatrzymano.

Procesem interesują się białostoccy taksówkarze. W lutym zorganizowali dużą manifestację przed budynkiem prokuratury, która ich zdaniem zbyt łagodne zarzuty postawiła podejrzanym nastolatkom. Bowiem według kierowców, jak i poszkodowanego taksówkarza, biorąc pod uwagę sposób działania sprawców, powinni oni odpowiadać za usiłowanie zabójstwa, a nie za napad.

rof/ woj/