Sesja zaczęła się od delikatnych wzrostów w pierwszych minutach handlu dzięki lepszym od oczekiwań danym o zamówieniach na dobra trwałe.
Departament Handlu poinformował, że zamówienia na dobra trwałego użytku wzrosły w USA w kwietniu o 1,9 proc. mdm. Analitycy spodziewali się, że zamówienia wzrosną o 0,5 proc.
Niedługo potem inwestorzy poznali dane z rynku nieruchomości, które z kolei były nieco rozczarowujące. Sprzedaż nowych domów w USA wzrosła w kwietniu do 352 tysięcy w ujęciu rocznym. Analitycy spodziewali się, że sprzedaż nowych domów w kwietniu wyniesie 360 tys.
Dodatkowo wzrosła liczba zagrożonych kredytów hipotecznych. W pierwszym kwartale liczba tego typu kredytów stanowiła już rekordowe 12 proc. ogółu kredytów hipotecznych w USA.
Po tych informacjach główne giełdowe indeksy zeszły na minusy, a nastroje mocno się ochłodziły.
Wśród spadających firm wyróżniły się negatywnie firmy deweloperskie. W ciągu sesji po kilka procent traciły m.in. Toll Brothers i Beazer Homes.
Potem jednak ponownie do głosu doszła strona popytowa, a inwestorów do kupowania akcji skłoniły informacje, że cena ropy naftowej przekroczyła poziom 64 dolarów za baryłkę.
Na zamknięciu Dow Jones Industrial wzrósł o 1,25 proc. do 8.403,64 pkt.
Nasdaq Comp. zwyżkował o 1,20 proc. do 1.751,79 pkt.
S&P 500 wzrósł o 1,54 proc. do 906,83 pkt.
Wzrost cen ropy analitycy odbierają jako kolejną zapowiedź, że coraz bliższe jest ożywienie w amerykańskiej gospodarce.
Dzięki zwyżce cen ropy naftowej, wśród liderów zwyżek znalazły się spółki paliwowe i energetyczne, m.in. Marathon Oil Corp. i XTO Energy.
Tak jak w środę analitycy uznali, że powodem mocnych spadków na giełdzie była aukcja 5-letnich obligacji emitowanych przez rząd USA i spadek cen tych papierów, tak w czwartek część rynku uznała, że za wzrostami akcji spółek stała kolejna aukcja rządowych papierów.
Czwartkowa aukcja rządowych obligacji spotkała się z olbrzymim popytem ze strony inwestorów, co uspokoiło obawy, że rząd będzie zmuszony ponosić znacznie wyższe koszty obsługi zadłużenia, by pozyskiwać środki na realizację programów pomocy dla amerykańskich przedsiębiorstw.
Amerykański rząd sprzedał w czwartek 7-letnie obligacje skarbowe o wartości 26 mld USD.
Rynek poznał ponadto najnowsze dane z rynku pracy. Departament Pracy poinformował, że liczba osób ubiegających się po raz pierwszy o zasiłek dla bezrobotnych w ubiegłym tygodniu spadła o 13 tys. do 623 tys.
Ekonomiści z Wall Street spodziewali się, że liczba nowych bezrobotnych wyniesie 628.000 wobec 631.000 poprzednio przed korektą.
Inwestorzy z zadowoleniem przyjęli słowa zarządu General Motors, że doszedł on do porozumienia ze swoimi akcjonariuszami, którzy zgodzili się nie przeciwstawiać planom restrukturyzacji spółki w zamian za do 15 proc. akcji nowego GM. Jednocześnie spółka poinformowała, iż do końca 2010 roku zamknie 14 fabryk w ramach procesu restrukturyzacji.
Kurs akcji General Motors zyskał w czwartek na wartości ponad 5 proc.
Kilka procent straciły akcje Procter & Gamble po tym, jak spółka ta przedstawiła rozczarowujące prognozy wyników na cały 2009 rok.
Notowania Costco Wholesale Corp. potaniały o około 2 proc., gdyż zyski tej spółki w minionym kwartale spadły o 29 proc. (PAP)