Podczas Okrągłego Stołu Kobiet Śląskich wraz z byłą pełnomocnik rządu ds. równego statusu kobiet i mężczyzn w rządzie Marka Belki prof. Magdaleną Środą poparła w czwartek ideę powołania takiego pełnomocnika w województwie śląskim. U wojewody śląskiego zabiegają o to bezskutecznie od wielu miesięcy śląskie środowiska kobiece.
"Taki pełnomocnik musi być w każdym województwie. Zobowiązuje nas do tego Unia Europejska" - powiedziała dziennikarzom po spotkaniu. Jak mówiła, w województwie śląskim powołanie takiego pełnomocnika jest szczególnie wskazane ze względu na tradycyjny wzorzec kulturowy.
"To region ciężkiej pracy górników, gdzie mężczyzna był głową rodziny, przynosił pieniądze do domu. Czasy się jednak zmieniają. W tej chwili wspierając mężczyzn - także tu, na Śląsku, musimy walczyć o swoje" - dodała.
Sprawa powołania pełnomocnika ds. równego statusu w województwie śląskim toczy się już od dawna. Środowiska kobiece najpierw zwróciły się o to do marszałka województwa, a następnie do wojewody. Wojewoda Zygmunt Łukaszczyk zaprosił przedstawicielkę kobiet do Wojewódzkiej Komisji Dialogu Społecznego, a w sprawie możliwości powołania pełnomocnika zwrócił się o wyjaśnienie wątpliwości do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. W ocenie resortu powołanie pełnomocnika leży w gestii wojewody.
"Do partii się nie zapiszę. Jestem osobą totalnie bezpartyjną"
Podczas czwartkowego spotkania w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach wojewoda poprosił, by przekazano mu szczegółowy zakres zadań, jakimi miałby się zajmować pełnomocnik, uznał bowiem, że dotychczasowy wniosek jest zbyt ogólny. "Może trzeba pojęcie gender mainstreaming przetłumaczyć na śląski?" - żartowała Jolanta Kwaśniewska. Zachęcała jednak inicjatorki powołania pełnomocnika do przygotowania szczegółowego opisu. "To sprawy molestowania seksualnego, przemocy, problemy ekonomiczne" - wyliczała prof. Magdalena Środa.
Podczas Okrągłego Stołu Kobiet Śląskich Kwaśniewska i Środa zachęcały jego uczestniczki do wzięcia udziału w czerwcowym kongresie "Kobiety dla Polski, Polska dla kobiet. 20 lat transformacji 1989-2009" w Warszawie. Jak mówiła Kwaśniewska, w okresie prezydentury swojego męża celowo nie angażowała się w działalność polityczną, teraz jednak uczestniczy w przedsięwzięciach o takim charakterze.
"Do partii się nie zapiszę. Jestem osobą totalnie bezpartyjną. Marnie się czuję w jakichś określonych strukturach, ale popieram te wszystkie organizacje, partie, które myślą podobnie jak ja" - powiedziała PAP.