"Sytuacja jest krępująca. (Ale) nie mam zamiaru grzmieć. Wałęsa to człowiek, który wyrobił sobie taką pozycję polityczną, że jego samodzielność stała się przysłowiowa. Natomiast mnie to nie wprawia w zachwyt" - powiedział w piątek Tusk dziennikarzom.
Wałęsa przemawiał wczoraj na Forum Europa w Madrycie, w ramach cyklu konferencji Wybory Europejskie 2009. Były prezydent wystąpił na konferencji razem z Declanem Ganleyem, przywódcą partii Libertas oraz Miguelem Duranem, kandydatem nr 1 na liście wyborczej do PE z ramienia koalicji platformy Libertas, centrolewicowej Ciudadanos i innych mniejszych partii. Na początku maja Wałęsa był gościem Libertas w Rzymie. Wygłosił tam przemówienie, w którym chwalił m.in. Ganleya.
"Mam nadzieję, że to nie jest romans (Wałęsy z Libertas), raczej wygląda to na kontrakt. Wałęsa jest politykiem bardzo trzeźwym, jeśli chodzi o poglądy. Stara się tłumaczyć - na tyle na ile okoliczności mu pozwalają - że z Libertasem w sensie politycznym nie ma zbyt wiele wspólnego" - powiedział Tusk.