Brytyjska Izba Gmin nie wyraziła zgody na opuszczenie Unii Europejskiej bez umowy. Za twardym brexitem głosowało 308 posłów, przeciwnych było 312 deputowanych.
Reklama

Następnie Brytyjska Izba Gmin zagłosowała za uchwałą wyrażającą polityczny sprzeciw wobec bezumownego wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Za taką propozycją zagłosowało 321 posłów, a przeciwko 278 (różnica 43 głosów). Rządowa propozycja jest sformułowana negatywnie, tzn. że izba odmawia zgody na opuszczenie Unii Europejskiej bez porozumienia, ale zdaje sobie sprawę z tego, że może do tego dojść w razie nieprzyjęcia alternatywnych ustaleń.

Konsekwencją wyniku głosowania w Izbie Gmin z 12 marca, gdy odrzucony został rządowy projekt umowy wyjściowej Zjednoczonego Królestwa z Unii Europejskiej było m.in. dzisiejsze głosowanie.

Przedłużenie terminu wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii. Co to znaczy?

Przedłużenie terminu oznacza, że Wielka Brytania nie opuści UE zgodnie z planem, tj. 29 marca.

W tej sytuacji konieczne jest kolejne głosowanie. W czwartek 14 marca Izba Gmin zagłosuje nad tym, czy rząd powinien zwrócić się do Brukseli z prośbą o przedłużenie terminu daty brexitu.

Zgoda brytyjskiego rządu na opóźnienie wyjścia z Unii to tylko połowa sukcesu. Na taki scenariusz muszą również się zgodzić wszystkie państwa Wspólnoty. Decyzja ze strony UE-27 zapadnie na szczycie Rady Europejskiej, który się odbędzie 21 i 22 marca.

Jedną z możliwych dat rozstania się Wielkiej Brytanii ze Wspólnotą jest koniec maja. Jeżeli Brytyjczycy nie opuszczą Unii przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, tj. przed 23 maja, będą musieli wybierać posłów do europarlamentu. Dla naszego kraju oznacza to, że liczba polskich europosłów zmniejszy się z 52 przedstawicieli do 51. Kodeks wyborczy nie przewidują rozwiązania takiej sytuacji. Przepisy nie dają podstaw do ustalenia, który z 52 wybranych posłów miałby nie objąć mandatu na początku kadencji PE.

Kolejną datą brexitu może być koniec czerwca. Jest to tzw. „techniczne opóźnienie”, czyli czas w którym miałaby być uregulowana kwestia kontroli granicznej między dwoma Irlandiami oraz dokończona procedura ratyfikacji umowy wyjściowej.

Przedłużenie terminu rozstania się z Unią może doprowadzić do tego, że Izba Gmin zagłosuje nad wnioskiem o wotum nieufności. Zostaną rozpisane wybory. Nowy premier, a znaczy nowe otwarcie w negocjacjach z Brukselą.

Może również dojść do kolejnego referendum, w którym Brytyjczycy ponownie będą decydować czy chcą pozostać w Unii.

Nie można jednak wykluczyć tego, że Wielka Brytania skorzysta z prawa jednostronnego wycofania się z decyzji o opuszczeniu UE i pozostanie we Wspólnocie.