"Chodzi o rozbieżności między liczbą kart do głosowania, które były przekazane wyborcom, a liczbą kart wyjętych z urny. Ta liczba się nie zgadza" - poinformował komisarz wyborczy w Olsztynie sędzia Mariusz Stachowiak. Podkreślił, że rozbieżności te nie są znaczne, sięgają ułamków procenta. Nie podał jednak konkretnych danych dotyczących rzędu rozbieżności ani też nie podał, która z komisji popełniła błąd.

Komisarz wyjaśnił, że liczba wydanych kart do głosowania jest potwierdzona podpisami w spisie wyborców. Liczba ta nie odpowiada liczbie kart wyjętych z urny. "To są rzeczywiste różnice" - podkreślił.

"Może być to spowodowane choćby tym, że komisje źle przeliczyły liczbę kart które na +dzień dobry+ dostały, źle to zostało zweryfikowane, są złe zapisy w protokole i w późniejszym etapie wyszło na to, jakoby miało być więcej kart, niż rzeczywiście było" - ocenił komisarz wyborczy.

Reklama

Stachowiak powiedział, że komisja, w której stwierdzono nieprawidłowości została już poproszona o pisemne dodatkowe wyjaśnienia, ale te na razie nie wpłynęły. Komisja musi przyjechać do Olsztyna, by złożyć te wyjaśnienia. "Czekamy na nią" - powiedział Stachowiak. W jego ocenie możliwe jest opublikowanie wyników do sejmiku woj. warmińsko-mazurskiego jeszcze w środę.

Stachowiak zapewnił też, że błędy te nie będą miały wpływu na wyniki wyborów, ale mimo to nie podał rozkładu sił w sejmiku woj. warmińsko-mazurskiego, ani nie podał nazwisk radnych wojewódzkich.

W 30-osobowym sejmiku woj. warmińsko-mazurskiego poprzedniej kadencji PSL miał 14 radnych, PO - 9, PiS - 6, a SLD - 1(PAP)

Autorzy: Joanna Kiewisz-Wojciechowska, Marcin Boguszewski