Agresywna Rosja, kłopotliwa Turcja i nieprzewidywalność Donalda Trumpa to wyzwania, z jakimi musi poradzić sobie NATO, które w przyszłym roku świętować będzie 70-lecie utworzenia. Czy to może być ostatnia okrągła rocznica Sojuszu?
Przed lipcowym szczytem w Brukseli wielu zachodnich polityków i komentatorów wstrzymało oddech. Przywódca wolnego świata, prezydent Stanów Zjednoczonych – kraju będącego opoką Sojuszu Północnoatlantyckiego i szerzej całego bezpieczeństwa transatlantyckiego – Donald Trump tuż przed wylotem na szczyt mówi: „Płacimy 70 proc. wydatków na NATO i szczerze – ono potrzebne jest bardziej im niż nam. Zobaczymy, co się stanie”. Z kolei w czasie burzliwej jak na standardy dyplomatyczne rozmowy z sekretarzem generalnym NATO Trump domagał się natychmiastowego podniesienia wydatków zbrojeniowych przez europejskich członków Sojuszu, a napiętą atmosferę dało się wyraźnie odczuć na szczycie.
Niedługo potem amerykański prezydent spotkał się w Helsinkach w cztery oczy z przywódcą Rosji Władimirem Putinem. Klimat tego spotkania był zgoła inny. O czym rozmawiali politycy, nie wie dokładnie nawet ponoć najbliższe otoczenie Trumpa. Choć do tej pory nie sprawdziły się żadne najgorsze scenariusze, wydaje się, że zaufanie w relacjach transatlantyckich staje się mniejsze, a coraz więcej osób się zastanawia, czy NATO przetrwa. Czy słusznie?
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.