Prace komisji weryfikacyjnej powinny się zakończyć wraz z uchwaleniem ustawy reprywatyzacyjnej - uważa wiceprzewodniczący komisji Bartłomiej Opaliński (PSL). Inny członek komisji Adam Zieliński (Kukiz'15) ocenił, że po uchwaleniu ustawy komisja powinna zamienić się w komisję likwidacyjną.

We wtorek podczas promocji książki „Komisja Jakiego. Czas rozliczeń”, której autorami są członkowie komisji weryfikacyjnej: Bartłomiej Opalińskiego i Adam Zieliński, a która dotyczy kulis prac komisji, Opaliński ocenił, że "zakończenie prac komisji powinno nastąpić w momencie uchwaleniem dużej ustawy reprywatyzacyjnej".

"Uważam, że praca komisji, skomplikowane wątki prawne, które obnażamy, mogą być takim pożytecznym przyczynkiem i materiałem do wykorzystania w dużej ustawie reprywatyzacyjnej" - podkreślił. Dodał, że w książce podane są przykłady nieudanych działań legislacyjnych, które po 1989 r. zostały podjęte w Sejmie pod kątem ustawy.

Reklama

Adam Zieliński podkreślił, że część działań w mieście dotyczących reprywatyzacji zostało zamrożonych. "Jeżeli nie będzie dużej ustawy (reprywatyzacyjnej) to prędzej czy później przyjdzie odwilż" - zaznaczył. Zdaniem Zielińskiego, "komisja weryfikacyjna powinna się przekształcić w komisję likwidacyjną tematu reprywatyzacji w Warszawie wraz z przyjęciem dużej ustawy".

Kandydaci na prezydenta stolicy Jakub Stefaniak (PSL) i Marek Jakubiak (Kukiz'15) zostali podczas debaty zapytani przez PAP o ich pomysł na ustawę reprywatyzacyjną.

Stefaniak podkreślił, że ważne jest, aby powstała ustawa reprywatyzacyjna "z prawdziwego zdarzenia". Dodał, że PSL chciałby, aby w takiej ustawie mechanizm odszkodowań dla spadkobierców nieruchomości zależał od liczby osób, które by się zgłosiły. "W zależności od kwoty, którą moglibyśmy dysponować, te odszkodowania wynosiłyby procent wartości danej nieruchomości" - podkreślił. Dodał, że działania ws. ustawy powinny się odbyć ponad podziałami polityczny z grupą kilkudziesięciu prawników. W tej sprawie mogłoby się odbyć wysłuchanie publiczne w Sejmie.

Z kolei Marek Jakubiak (Kukiz'15) przekonywał, że pieniądze, które powinny być przekazane na reprywatyzację osób poszkodowanych dekretem Bieruta, zostały wydane na odbudowę stolicy. "Ja twierdzę tak - jest prawo własności prawem świętym, bo ono może denerwować tych, których nie dotyczy. Ci którzy są spadkobiercami powinni mieć prawo odebrania swojej własności. Ale jest jedno ale - musiałby ten ktoś zwrócić koszty odbudowy swojego domu. Ten dom nie istniał, ale teraz istnieje dzięki wysiłkowi praktycznie całej Polski" - mówił poseł.

Jak dodał, w sytuacji, kiedy domy nie zostały zburzone podczas wojny, należałoby zwrócić pieniądze za 70 lat utrzymania kamienic. Według Jakubiaka 100 proc. wartości budynków mogłyby został wypłacone spadkobiercom po wypłaceniu przez Niemcy reparacji wojennych Polsce.