Jeden z ojców założycieli Unii Europejskiej Jean Monnet powiedział kiedyś, że Europa wykuje się w kryzysach i będzie sumą rozwiązań przyjętych do walki z nimi. Ostatnich kilka lat pokazało, że były to prorocze słowa. Kryzysy: finansowy, zadłużeniowy, migracyjny, wzrostu – wszystkie pozostawiły po sobie widoczny ślad pod postacią rozwiązań, które mają zapobiec im w przyszłości.
Przed Unią stoi jednak kolejny, równie poważny kryzys, a mianowicie kryzys wiarygodności. Jeśli zgodziliśmy się we Wspólnocie co do tego, że musimy chronić wspólne wartości takie jak praworządność – zapisane zresztą w traktacie o Unii Europejskiej – to powinniśmy reagować za każdym razem, kiedy są zagrożone. Bez względu na to, czy ma to miejsce w Hiszpanii czy w Finlandii.
Na tak najbardziej podstawowej intuicji opiera się autorytet każdej instytucji. Sądu, bo za podobne występki karze w podobny sposób. Państwa, bo nie faworyzuje jednych względem innych. Wreszcie organizacji międzynarodowej, bo jeśli piętnuje, to wszystkich bez wyjątku i w podobnym tonie.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.