Lewica sprzeciwia się propozycji PO, by całkowicie zawiesić finansowanie partii politycznych z budżetu państwa od kwietnia tego roku do końca 2010 r. Proponuje za to zmniejszenie subwencji dla poszczególnych ugrupowań, tak by najbogatsze partie dostawały około połowę tych środków; biedniejsze zaś - relatywnie mniej.
"Ktoś kto ma najwięcej, musi się podzielić ze społeczeństwem w większym stopniu, ktoś kto mniej - oczywiście w mniejszym. To jest logiczne" - podkreślił Olejniczak w środowej rozmowie z dziennikarzami.
Szef klubu Lewicy ocenił, że propozycje PO w sprawie finansowania partii to "hipokryzja i działanie nastawione tylko i wyłącznie na tanią propagandę".
Lewica - jak mówił - chce zaproponować takie rozwiązania, które by w sposób systemowy wprowadziły ład związany z wydawaniem publicznych pieniędzy.
"W tych propozycjach chcemy zapisać, aby pieniądze publiczne nie były marnotrawione na tego typu wydatki jak billboardy i spoty reklamowe, które niczego nie wnoszą (...) Jednocześnie też, uwzględniając sytuację budżetową, związaną z kryzysem, chcemy wprowadzić ograniczenia w wydawaniu publicznych pieniędzy na partie polityczne" - zaznaczył szef klubu Lewicy.
Przypomniał, że subwencje dla partii zostały już raz zmniejszone w 2002 roku, z inicjatywy rządzącego wówczas SLD. Dodał, że liczy, iż propozycje Lewicy zyskają poparcie Platformy.
Subwencje z budżetu państwa otrzymują te partie, które w ostatnich wyborach do Sejmu uzyskały przynajmniej 3 proc. prawidłowo oddanych głosów (dla koalicji próg wynosi 6 proc.). Wypłacana jest ona w kwartalnych transzach. Partie, które dostały się do parlamentu, dostają także dotacje w ramach zwrotu kosztów kampanii.
Zgodnie z ustawą o partiach politycznych, majątek partii może pochodzić także ze składek członkowskich, darowizn, spadków, zapisów, z dochodów z majątku (np. z oprocentowania pieniędzy zgromadzonych na rachunku bankowym). Partie mogą też zaciągać kredyty. Zabronione są zbiórki publiczne i prowadzenie działalności gospodarczej. Partia nie może ponadto przyjmować datków od cudzoziemców oraz firm.
W 2008 roku PO przysługiwała subwencja w wysokości niemal 38 mln zł, PiS - 35,5 mln zł, PSL - 14,2 mln zł, SLD - 13,5 mln zł, SdPl - ok. 3,3 mln zł, a Partii Demokratycznej - ok. 2,2 mln zł.