* * *

Senat, który rozpocznie dziś o godz. 9 dwudniowe posiedzenie zajmie się m.in. ustawą o udzielaniu przez Skarb Państwa wsparcia instytucjom finansowym, która ma poprawić płynność na rynku międzybankowym.

Ustawa przewiduje, że ze wsparcia będą mogły skorzystać krajowe banki, spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe, fundusze inwestycyjne, domy maklerskie, zakłady ubezpieczeń i fundusze emerytalne.

Zgodnie z ustawą wsparcia będzie udzielał w imieniu Skarbu Państwa minister finansów, na wniosek instytucji finansowej. W tym celu zostanie zawarta umowa określająca m.in. formę pomocy i jej wysokość.

Senatorowie zajmą się także nowelizacją ustawy o narodowym zasobie archiwalnym i archiwach, której celem jest utworzenie archiwum wyodrębnionego Rady Ministrów.

agy/

* * *

Szef MSW z lat 80. gen. Czesław Kiszczak ma dziś zacząć składać wyjaśnienia w procesie autorów stanu wojennego z 1981 r. Jak ustalił PAP, wyjaśnienia Kiszczaka mogą zająć kilka terminów rozpraw.

Tak jak i innych podsądnych, pion śledczy IPN oskarżył go o udział w "związku przestępczym o charakterze zbrojnym, mającym na celu popełnianie przestępstw" - za co grozi do 8 lat więzienia.

Dopiero w styczniu br. 83-letni Kiszczak po raz pierwszy stawił się na tym trwającym od września 2008 r. procesie. Jego nieobecność - uzasadnianą "pogorszeniem stanu zdrowia" - Sąd Okręgowy w Warszawie uznawał za nieusprawiedliwioną i prowadził proces bez niego. Ostatnio lekarze uznali, że choć jego zdrowie pogorszyło się, to może brać on udział w rozprawach - ale tylko 2 godziny dziennie i powinien składać wyjaśnienia siedząc.

W kwietniu 2007 r. pion śledczy IPN w Katowicach skierował akt oskarżenia wobec dziewięciu osób - członków władz PRL oraz Rady Państwa PRL. Dziś zostało w nim sześcioro oskarżonych: b. szef PZPR, b. premier i b. szef MON gen. Wojciech Jaruzelski, Kiszczak, b. szef PZPR Stanisław Kania, b. wiceszefowie MON gen. Tadeusz Tuczapski i gen. Florian Siwicki oraz b. członkini Rady Państwa Eugenia Kempara. Oskarżeni twierdzą, że nie popełnili przestępstwa, bo działali w stanie wyższej konieczności wobec groźby sowieckiej interwencji. W grudniu 1981 r. nie było groźby takiej interwencji - replikuje pion śledczy IPN.

sta/

* * *

Wojskowy Sąd Okręgowy będzie dziś kontynuował proces siedmiu żołnierzy oskarżonych o zabicie cywili w afgańskiej wiosce Nangar Khel, który formalnie ruszył we wtorek. Sąd wysłucha wyjaśnień dowódcy żołnierzy kpt. Olgierda C. W zależności od tego, jak długo to potrwa, jeszcze w środę może rozpocząć się przesłuchanie kolejnych oskarżonych.

W pisemnej odpowiedzi na akt oskarżenia Olgierd C. stwierdził, że kategorycznie sprzeciwia się jego tezom i przypisywaniu mu, że wydał rozkaz ostrzelania wioski. Protestował przeciwko nazywaniu "ludobójstwem" zarzuconego mu czynu, kwestionował też czynności prokuratury.

Wskutek ostrzału wioski przez polskich żołnierzy 16 sierpnia 2007 r. na miejscu zginęło sześć osób - dwie kobiety i mężczyzna (pan młody przygotowujący się do uroczystości weselnej) oraz troje dzieci (w tym dwoje w wieku od trzech do pięciu lat). Trzy osoby, w tym kobieta w zaawansowanej ciąży zakończonej urodzeniem martwego noworodka, zostały ciężko ranne.

Prokuratura oskarżyła siedmiu żołnierzy - sześciu z nich: chorążego Andrzeja O., plutonowego Tomasza B., kapitana Olgierda C., podporucznika Łukasza B., starszego szeregowego Jacka J. i starszego szeregowego Roberta B. o zabójstwo ludności cywilnej, za co grozi kara dożywotniego więzienia. Siódmego - starszego szeregowego Damiana L. - oskarżono o ostrzelanie niebronionego obiektu, za co grozi kara od 5 do 15 lat pozbawienia wolności i - w wyjątkowych przypadkach - kara 25 lat więzienia.

ktl/

Newsroom PAP