Ciężarówka rozbiła się w Molo, 220 km na zachód od stolicy Kenii, Nairobi; wokół samochodu zebrali się ludzie w nadziei na zdobycie darmowego paliwa, lecz ciężarówka stanęła w płomieniach.
Według sekretarza generalnego kenijskiego Czerwonego Krzyża, Abbasa Gulleta zginęło "ponad 50 osób".
W środę ogromny pożar strawił supermarket w centrum Nairobi; zginęło co najmniej 25 osób.
Gazety krytykują rząd za fatalne warunki bezpieczeństwa, a po tragedii w supermarkecie dziennik "Daily Nation" przypomniał, że 3- milionowa stolica obsługiwana jest przez jedną jednostkę straży pożarnej. Jej remiza usytuowana jest w handlowej dzielnicy miasta, którą często unieruchamia gęsty ruch uliczny i korki.
"Nasze miasto jest nowoczesne, lecz ma XVIII-wieczną infrastrukturę przeciw pożarową" napisał dziennik a artykule wstępnym. (PAP)
fit/