To jedna z największych tragedii we współczesnej historii Szwajcarii, która wstrząsnęła wizerunkiem jednego z najbezpieczniejszych państw świata. Po pożarze w barze Le Constellation w kurorcie Crans-Montana, w którym zginęło 40 osób, służby aresztowały właściciela lokalu. "The Guardian" pisze o pojawiających się szokujących doniesieniach o braku inspekcji przeciwpożarowych od lat oraz próbach mataczenia i usuwania dowodów z mediów społecznościowych.
W piątek szwajcarska prokuratura postawiła pierwszy zdecydowany krok w śledztwie, zatrzymując Jacquesa Morettiego, współwłaściciela spalonego baru. Wraz z żoną Jessicą jest on objęty dochodzeniem w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci przez zaniedbanie. Para, która nabyła lokal w 2015 roku i przeprowadziła jego renowację, w oficjalnym oświadczeniu wyraziła „zdruzgotanie” tragedią, deklarując pełną współpracę. Jednak działania śledczych nastąpiły w atmosferze rosnącej presji społecznej i prawnej, gdy kraj próbuje zrozumieć, jak w sylwestrową noc zabawa w popularnym kurorcie zamieniła się w śmiertelną pułapkę dla dziesiątek młodych ludzi.
Pożar w Crans-Montana pochłonął wiele istnień ludzkich
Bilans tragedii jest przerażający: 40 ofiar śmiertelnych, głównie nastolatków i dwudziestolatków ze Szwajcarii, Francji i Włoch, oraz 116 rannych, z których wielu wciąż walczy o życie z ciężkimi poparzeniami. W odpowiedzi na katastrofę ogłoszono żałobę narodową, a w uroczystościach upamiętniających ofiary wzięli udział m.in. prezydent Francji Emmanuel Macron i prezydent Włoch Sergio Mattarella. Dla szwajcarskiego społeczeństwa, przyzwyczajonego do stabilności i bezpieczeństwa, skala zdarzenia jest szokiem poznawczym, który momentalnie przerodził się w debatę o stanie państwa.
Wstępne ustalenia wskazują na rażące naruszenia zasad bezpieczeństwa. Ogień miał wybuchnąć w zatłoczonej sali piwnicznej, gdy iskry z rac przyczepionych do butelek z szampanem zapaliły wygłuszającą piankę na suficie. Oliwy do ognia dolał burmistrz Crans-Montana, Nicolas Féraud, który w bezprecedensowym akcie skruchy przyznał, że w lokalu nie przeprowadzono żadnej kontroli bezpieczeństwa od 2019 roku, mimo że prawo lokalne wymaga corocznych inspekcji. To wyznanie obnażyło systemową niewydolność nadzoru w jednym z najbogatszych regionów Europy.
Rodziny ofiar pożaru wściekłe na działania prokuratury
Prawnicy reprezentujący rodziny ofiar nie kryją oburzenia tempem działań prokuratury, zarzucając jej opieszałość w zabezpieczaniu kluczowych materiałów. Kancelaria prawna z Genewy wskazuje, że tuż po wybuchu pożaru właściciele mieli dezaktywować konta klubu na Instagramie i Facebooku, co mogło doprowadzić do utraty istotnych dowodów wizualnych dokumentujących naruszenia. Mecenas Romain Jordan podkreśla, że taka postawa powinna była natychmiast zaalarmować śledczych, a początkowe próby wykluczenia pełnomocników rodzin z przesłuchań budzą poważne wątpliwości co do transparentności postępowania.
Tragedia w Le Constellation stała się punktem zwrotnym dla branży rozrywkowej w całej Szwajcarii. Władze kantonów, w tym Vaud, natychmiast zarządziły masowe kontrole w klubach nocnych i barach, próbując odzyskać zaufanie publiczne. Poczucie bezpieczeństwa zostało jednak zachwiane. Jak zauważają komentatorzy, pytanie „jak to możliwe w Szwajcarii?” ustępuje miejsca bolesnej refleksji, że systemowe zaniechania mogą zdarzyć się wszędzie, a luksusowa fasada kurortu nie zawsze idzie w parze z przestrzeganiem podstawowych norm ochrony życia.
Kto został zatrzymany po pożarze w barze Le Constellation w Crans-Montana?
Jaki jest bilans ofiar i rannych po pożarze w Crans-Montana?
Co wskazują wstępne ustalenia o przyczynach pożaru w barze Le Constellation?
Jakie zaniedbania kontroli ujawnił burmistrz Crans-Montana Nicolas Féraud?
Jakie zarzuty wobec prokuratury stawiają prawnicy rodzin ofiar pożaru Le Constellation?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu