PiS szykuje nam prawną dzicz, trudno to inaczej określić; Trybunał Konstytucyjny nie jest instytucją niezależną, nie będziemy dziś mieli do czynienia z wyrokiem TK - powiedziała we wtorek Kamila Gasiuk-Pihowicz (Nowoczesna) podczas briefingu przed siedzibą TK.
Reklama

We wtorek o godz. 12.30 Trybunał Konstytucyjny ma ogłosić wyrok w sprawie przepisów ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa z 2011 r. o zasadach wyboru sędziów do Rady. Wniosek do TK o uznanie tych regulacji za niekonstytucyjne złożył w kwietniu prokurator generalny Zbigniew Ziobro.

"Dzisiaj w ogóle nie mamy do czynienia z posiedzeniem Trybunału, z wydaniem wyroku. Dlatego mam prośbę, aby nie używać tego typu sformułowań w odniesieniu do dzisiejszego spotkania, które odbędzie się tu w składzie trzech sędziów oraz dwóch dublerów sędziów, bowiem w ten sposób pomagamy PiS legalizować działania naruszające ład konstytucyjny w Polsce" - powiedziała Gasiuk-Pihowicz.

Jak mówiła, spośród pięciu osób wyznaczonych do sprawy tylko troje - Michał Warciński, Julia Przyłębska i Grzegorz Jędrejek - są sędziami, zaś pozostałe dwie - Mariusz Muszyński i Lech Morawski - "są dublerami, którzy zostali wysłani do TK". "Efekt obrad, które odbędą się w budynku TK nie będzie miał w związku z tym żadnej mocy prawnej" - oceniła.

Reklama

Według wniosku Ziobry, obecna ustawa o KRS m.in. ogranicza prawa wyborcze sędziów przy wyłanianiu ich przedstawicieli do Rady, gdyż stawia w uprzywilejowanej pozycji sędziów sądów wyższych instancji oraz bezpodstawnie różnicuje charakter kadencji sędziów-członków KRS i parlamentarzystów-członków KRS.

"Intencją wniosku jest ostateczne uniknięcie ewentualnych wątpliwości, dotyczących rozwiązań w nowelizacji ustawy o KRS, nad którą pracuje Sejm" - informowano, gdy wniosek prokuratora generalnego trafił do TK. 8 czerwca - wbrew zapowiedziom - Sejm nie głosował nad uchwaleniem nowelizacji ustawy o KRS oraz Prawa o ustroju sadów powszechnych. Oba projekty - które miały przejść do etapu trzecich czytań - spadły wtedy z porządku głosowań. O przesunięcie głosowań Ziobro zwracał się do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego.

"Politycy PiS doprowadzą do nieprawdopodobnego wręcz chaosu prawnego łamiąc konstytucję, przerywając kadencje sędziów wchodzących w skład KRS i wybierając kolejnych" - powiedziała Gasiuk-Pihowicz. Dodała, że "rodzą się pytania, czy KRS wybrana ze złamaniem konstytucji będzie mogła brać udział w nominacjach sędziowskich; czy będą miały moc prawną wyroki wydawane przez sędziów, których nominacje nastąpią przy współudziale bezprawnie wybranej KRS".

"Każdy taki wyrok będzie mógł być w przyszłości podważony (...) w ten sposób PiS demoluje polskie państwo (...). Trudno to inaczej określić jak prawną dzicz, to właśnie szykuje nam PiS. Tysiące lat temu w Babilonie Hammurabiego obowiązywały bardziej czyste reguły prawne niż te, które za kilka tygodni będą obowiązywały w Polsce" - mówiła posłanka.

Pierwotnie głosowania projektami ws. KRS i ustroju sądów znalazły się w porządku obrad Sejmu na dni 20-22 czerwca. We wtorek rano marszałek Kuchciński poinformował jednak, że skreślił z porządku obrad obecnego posiedzenia Sejmu projekt zmian w ustawie o KRS oraz w Prawie o ustroju sądów powszechnych.