Około 155 ludzi zginęło a ponad dwustu zostało rannych w serii ataków izraelskich sił powietrznych w sobotę rano na Strefę Gazy - podaje radio Hamasu w Strefie, powołując się na źródła medyczne na miejscu.

Wśród zabitych jest m.in. szef policji w Gazie Tawfik Dżabber - poinformowało miejscowe radio.

Według danych palestyńskich, w Gazie zginęło około 120-130 osób a ponad 20 w atakowanych także miejscowościach Chan Junis i Rafah na południu Strefy Gazy. Po atakach władze Egiptu otworzyły przejście graniczne w Rafah by ewakuować z miasta do szpitali egipskich rannych Palestyńczyków.

Na Strefę - w tym głównie na samo miasto Gaza - spadło 20-30 izraelskich pocisków rakietowych, powodując poważne zniszczenia. Celem ataku - jak oceniła policja na miejscu - były przede wszystkim instytucje rządzącej w Strefie radykalnej organizacji palestyńskiej Hamas. Zniszczona została m.in. główna kwatera policji Hamasu, w której odbywała się w momencie ataku ceremonia zaprzysiężenia nowych funkcjonariuszy.

Wkrótce po atakach izraelskich kilkanaście palestyńskich rakiet spadło na południe Izraela

Natychmiast po serii ataków radykałowie palestyńscy z Hamasu i Islamskiego Dżihadu zaapelowali do bojowników organizacji o podjęcie akcji odwetowych. "Wszyscy bojownicy otrzymują rozkaz odpowiedzenia na izraelską masakrę" - zakomunikowano w oświadczeniu Dżihadu.

Wkrótce po atakach izraelskich kilkanaście palestyńskich rakiet spadło na południe Izraela. Ze wstępnych danych wynika, że w mieście Netiwot zginęła jedna osoba a dwie zostały ranne. Izraelskie władze nakazały mieszkańcom terenów w pobliżu Strefy Gazy przeniesienie się bliżej schronów.

Cytowany przez agencję Reutera współpracownik izraelskiego ministra obrony Ehuda Baraka zapowiedział, iż operacja w Strefie Gazy "będzie kontynuowana i w razie potrzeby rozszerzona w zależności od oceny dowództwa". Cytowany przez agencję wojskowy rzecznik Izraela mjr Awital Leibowicz zasugerował też, że celem kolejnych ataków mogą stać się bezpośrednio liderzy Hamasu.

Od czerwca 2007 roku zamieszkana przez 1,5 mln ludzi Strefa Gazy znajduje się pod całkowitą kontrolą Hamasu

Izraelskie ataki zdecydowanie potępił prezydent Autonomii Palestyńskiej Mahmud Abbas. Jak podano w Ramalli, Abbas nawiązał "pilne kontakty z krajami trzecimi", mające doprowadzić do wstrzymania akcji izraelskich.

Od czerwca 2007 roku zamieszkana przez 1,5 mln ludzi Strefa Gazy znajduje się pod całkowitą kontrolą Hamasu.

Pod koniec zeszłego tygodnia Hamas zgodnie z zapowiedziami nie przedłużył półrocznego rozejmu z Izraelem, nasilając ostrzał rakietowy ziem izraelskich. W ostatnich dniach na terytorium Izraela spadało dziennie średnio po 70-80 rakiet i pocisków moździerzowych, wystrzelonych ze Strefy Gazy.



Francja żąda natychmiastowego wstrzymania ataków izraelskich

Francja - przewodnicząca Unii Europejskiej w tym półroczu - zażądała w sobotę natychmiastowego wstrzymania fali przemocy izraelsko-palestyńskiej.

W oświadczeniu prezydenta Nicolasa Sarkozy'ego zażądano "natychmiastowego wstrzymania (palestyńskiego) ostrzału rakietowego Izraela i izraelskich bombardowań Gazy".

Solana wzywa do zawieszenia ognia w Strefie Gazy

Szef unijnej dyplomacji Javier Solana wezwał w sobotę do natychmiastowego zawieszenia ognia w Strefie Gazy, gdzie w sobotnich nalotach izraelskich zginęło około 155 Palestyńczyków, a 200 zostało rannych.

"Jesteśmy bardzo zaniepokojenie wydarzeniami w Gazie. Wzywamy do natychmiastowego zawieszenia ognia i wzywamy wszystkich do okazania maksymalnej powściągliwości" - podkreślił Solana w oświadczeniu, przekazanym przez jego rzecznika.

"Trzeba zrobić wszystko, by odnowić rozejm" - dodał.

Egipt potępia izraelskie naloty na Strefę Gazy

Egipt zdecydowanie potępił izraelskie naloty na Strefę Gazy, w których w sobotę zginęło 155 osób a dwieście zostało rannych.

W opublikowanym w Kairze oświadczeniu prezydenta Egiptu zapowiedziano, iż kraj ten nadal będzie podejmować próby przywrócenia rozejmu w Strefie Gazy pomiędzy Izraelem a Hamasem.

Egipskie władze podkreśliły także, iż obarczają stronę izraelską całkowitą odpowiedzialnością za ofiary nalotów w Strefie. "Egipt zdecydowanie potępia ataki izraelskiej armii" - podkreślono w komunikacie, zaznaczając iż już wcześniej strona egipska ostrzegała Izrael przed poważnymi konsekwencjami ataku na Gazę, wzywając jednocześnie organizacje palestyńskie do przedłużenia rozejmu, którego termin wygasł przed tygodniem.

Po izraelskich nalotach Kair otworzył przejście graniczne ze Strefą w Rafah ewakuując z miasta rannych.



USA wzywa Izrael, by unikał cywilnych ofiar w Strefie Gazy

Stany Zjednoczone wezwały w sobotę Izrael, by unikał cywilnych ofiar, kiedy jego celem w Strefie Gazy jest Hamas. Natomiast Hamas musi zaprzestać ostrzału rakietami izraelskiego terytorium.

Biały Dom nie wezwał do zakończenia nalotów i ostrzału z powietrza, w którym w sobotę w Strefie Gazy rządzonej przez radykalny Hamas zginęło co najmniej 155 osób, a około 200 zostało rannych.

"Jeśli przemoc ma ustać, muszą ustać ciągłe ataki rakietowe Hamasu na Izrael. Hamas musi zaprzestać terrorystycznych działań, jeśli chce odgrywać rolę w przyszłości palestyńskiego narodu" - powiedział rzecznik Białego Domu Gordon Johndroe.

"Stany Zjednoczone wzywają Izrael, by unikał cywilnych ofiar, kiedy jego celem w Strefie Gazy jest Hamas" - powiedział Johndroe.