Proponowana przez resort pracy nowa definicja dyskryminacji powiela błąd zawarty w obowiązujących przepisach i idzie za daleko. Należy ją poprawić. Tak wynika z uwag rzecznika praw obywatelskich (RPO) do projektu nowelizacji kodeksu pracy, który przygotowuje Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.
nierówne traktowanie źle rozumiane
Przypomnijmy, projekt na nowo definiuje mobbing oraz uzupełnia definicję dyskryminacji o asocjację (czyli nierówne traktowanie ze względu na cechę osoby, z którą pracownik jest powiązany) i asumpcję (czyli ze względu na cechę, której pracownik nie posiada, ale jest mu błędnie przypisywana).
– Na aprobatę zasługuje projekt uzupełnienia kodeksowych form dyskryminacji o dyskryminację przez asumpcję i przez asocjację. Zmiana ta nie tylko stanowi uwzględnienie orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który uznał, że również te przejawy dyskryminacji są objęte dyrektywami antydyskryminacyjnymi, lecz także odpowiedź na wyzwania rzeczywistości, w której osoby doświadczają gorszego traktowania w wyniku błędnego przypisania im cechy prawnie chronionej bądź ze względu na związek z osobą posiadającą taką cechę – komentuje Marcin Wiącek, RPO w opinii do projektu.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.