Nowy unijny system wjazdu/wyjazdu (EES), który ruszył 12 października br., zamiast usprawnić kontrole na granicach strefy Schengen, generuje ogromne problemy dla biznesu. Pracodawcy alarmują, że stracili kluczowe narzędzie do weryfikacji legalności pobytu obcokrajowców.
System Wjazdu/Wyjazdu (EES) zastąpił tradycyjne stemplowanie paszportów. Dane dotyczące przekroczeń granicy są obecnie zapisywane wyłącznie w formie elektronicznej. Celem EES jest też większe bezpieczeństwo – ma bowiem ułatwić identyfikację obywateli państw spoza UE, którzy przekroczyli dozwolony okres pobytu w strefie Schengen. Problem w tym, że dostęp do niego, jak wskazuje biznes, mają jedynie uprawnione służby państwowe. Firmy boją się, że będą nieumyślnie łamać prawo i narażą się na sankcje. Pracodawcy znaleźli się więc w prawnej próżni.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.