Dzisiaj nie wiemy, kiedy wrócimy do normalności i czy w ogóle powrócimy. Dlatego musimy nauczyć się żyć w nowych okolicznościach, wyciągając wnioski na przyszłość. Już teraz widać zmiany w stylu życia, zachowaniach i preferencjach zakupowych oraz postawach proekologicznych ludzi na całym świecie. Czas, kiedy pozostaliśmy w izolacji, doprowadził do wielu refleksji i przewartościowania spojrzenia na enklawę naszego życia, którą jest dom. Dom, w którym spędzamy tak wiele czasu i w którym chcemy czuć się bezpiecznie oraz komfortowo.

Domowy komfort

Zdecydowana większość uczelni w Polsce przedłuża formę studiów online, dlatego wielu studentów nie wraca do największych polskich miast. Według danych GUS obecnie w Polsce studiuje około 1,23 mln osób. W roku akademickim 2018/2019 na studiach stacjonarnych zarejestrowanych było ponad 800 tys. osób. Większość z nich może w tym roku nie zasilić rynku swoimi pieniędzmi przeznaczanymi na wynajem mieszkań i pokojów. Nie będą też wydawać w obiektach handlowych, usługowych oraz na komunikację miejską, co z pewnością odbije się na budżetach miast, innych jednostek samorządu terytorialnego, instytucji oraz przedsiębiorstw zasilanych z budżetów publicznych. Dotyczy to również biznesów przedsiębiorców, dla których wydatki studentów były dotychczas istotnym źródłem dochodu.

W czasach COVID-19 osoby posiadające mieszkania na wynajem muszą coraz mocniej walczyć o najemców. Mieszkania, które od lat nie doczekały się remontu, nie będą popularne i mogą nie znaleźć lokatorów mających do wyboru więcej ofert w lepszym standardzie i lokalizacji. Wyremontowane i nowoczesne mieszkania, np. wyposażone w systemy pomagające oszczędzać energię elektryczną, dbające o odpowiednie warunki do pracy czy odpoczynku, umożliwiające zdalne zarządzanie dostępem do lokalu przeznaczonego do wynajmu krótkoterminowego – to czynniki, które sprawią, że konkretne ogłoszenie stanie się atrakcyjniejsze w stosunku do innych ofert. Nie ulega wątpliwości, że podczas pandemii i lockdownu zwróciliśmy szczególną uwagę m.in. na szeroko pojęty komfort przybywania w domu czy mieszkaniu, a co za tym idzie, zobaczyliśmy niedoskonałości naszych domostw. Mieliśmy czas na analizę, jakich elementów – tak wyposażenia, jak i nowoczesnych rozwiązań poprawiających komfort i bezpieczeństwo – brakuje w naszym otoczeniu. Z dnia na dzień zostaliśmy niejako zamknięci w mieszkaniach i domach z całymi rodzinami i poczuliśmy, że wiele naszych potrzeb pozostaje niezaspokojonych od strony wygody, bezpieczeństwa czy zdrowia. Polacy masowo ruszyli do marketów budowlanych i rozpoczęli remonty mieszkań. Na rynku deweloperskim widać, że ludzie szukają większych metraży, często z ogrodem lub chociażby balkonem jako przestrzeniami, w których mogliby spędzać czas na świeżym powietrzu.

Co z tą Ziemią

Wraz z pandemią koronawirusa na sile przybrały głosy nt. jakości powietrza, jej wpływu na choroby płuc i inne schorzenia związane z drogami oddechowymi. Istnieją liczne programy rządowe dofinansowujące m.in. fotowoltaikę czy nowoczesne, przyjazne środowisku urządzenia grzewcze. Nawet małe zmiany w kwestii energetyki podejmowane lokalnie i oddolnie przez właścicieli domów, mogą pomóc nie tylko domowemu budżetowi, ale także jakości powietrza. Dlatego decyzje o inwestycji w fotowoltaikę z pewnością z czasem będą jeszcze bardziej popularne, a efekty z wykorzystania zielonej energii opłacalne – tak w wymiarze finansowym, jak i naszej wspólnej odpowiedzialności za klimat i naturę w przyszłości.

Wszyscy budujemy świadomość wpływu naszych zachowań na zmiany w klimacie i obserwując ich dynamikę, zauważamy, jak wiele czasu zmarnowaliśmy i jak bardzo rabunkową politykę względem przyrody i klimatu prowadziliśmy i nadal prowadzimy. Zaplanowany w tym obszarze budżet na lata 2019–2024 wynosi 1 mld zł. Kwota wsparcia, którą można uzyskać, to 5 tys. zł na instalację fotowoltaiczną. Przykładowo, dofinansowanie w programie „Mój prąd” można uzyskać na panele, inwertery, okablowanie, urządzenia do montażu, robociznę dla instalacji o mocy od 2 kW do 10 kW. Odnoszę jednak wrażenie, że pula dofinansowań i świadomość, że takie programy istnieją, są nadal zbyt małe, by realnie przyczynić się do zauważalnych zmian klimatycznych w perspektywie najbliższych lat. Wszyscy powinniśmy starać się promować zachowania proekologiczne i inteligentne rozwiązania, które pozwolą w naszych domach zarządzać zużywaną energią oraz poprawić jakość i komfort naszego życia, przy rosnącej trosce o naszych bliskich i środowisko naturalne. Wszystko po to, by móc pozostawić nasz glob następnym pokoleniom, w warunkach możliwych do dalszego zasiedlania.

Troska na odległość

źródło: DGP

Na te zjawiska nakłada się proces starzenia się społeczeństwa, który narasta od lat. Według szacunków GUS do 2050 r. ludność w Polsce w wieku 60+ będzie stanowić blisko 40 proc. populacji, czyli około 13,7 mln osób. Według Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w 2018 r. było 2,5 mln osób pobierających świadczenia emerytalno-rentowe, które posiadały orzeczenie o niepełnosprawności. Podczas pandemii otaczamy szczególną troską osoby, które najbardziej jej potrzebują. Jak tylko możemy, jesteśmy blisko, robimy dla nich zakupy i pomagamy załatwiać ważne sprawy. Nawet jak mieszkamy daleko, możemy zadbać o najbliższych. Istnieją na rynku rozwiązania, które pomagają, bez względu na odległość, czuwać nad zdrowiem i bezpieczeństwem członków rodziny: rozmaite czujniki monitorujące, np. poziom czadu w domach, zapobiegające zalaniu, pozwalające kontrolować otwarcie drzwi/okien czy inne zdefiniowane według potrzeb zdarzenia. Taka forma inteligentnej, zautomatyzowanej przez system, zdalnej opieki nad najbliższymi jest coraz popularniejsza na całym świecie. Wykrycie niepokojących sygnałów z czujników i niedrogich, dostępnych rozwiązań monitorujących przestrzeń, w której przebywają starsi, pozwoli nam na niemal natychmiastową reakcję, np. w formie telefonu do seniora, wezwania karetki pogotowia czy sygnału przekazanego do sąsiadów. Czas pandemii pokazał nam, jak kruche może być nasze życie i jak bardzo powinniśmy je chronić, dbając o siebie i wszystkie bliskie nam osoby.

Obowiązki i wyzwania

W obecnej pandemicznej sytuacji na świecie należy dokładniej przyjrzeć się zmianom na rynku, które wywoływane są oddolnie przez nabywców, i możliwie szybko na nie reagować. Dynamiczne otoczenie powoduje konieczność zweryfikowania i analizy w zakresie biznesu, a także nowych produktów i usług odpowiadających aktualnym potrzebom nas wszystkich. Szczególna troska o rodzinę, sąsiadów, seniorów i dzieci nie powinna być krótkotrwałym trendem. Nowe usługi związane z opieką nad bliskimi, zdrowiem, ochroną klimatu i środowiska, oszczędzaniem zasobów energetycznych poprzez kontrolę ich zużycia to już nie przyszłość, to nasz obowiązek i wyzwanie. Zadania te muszą być wspierane także przez władze poszczególnych państw, jak i organizacje międzynarodowe. Dzisiejsze wydatki i inwestycje na ochronę przed skutkami naszej bezrefleksyjnej działalności na Ziemi, a także wykorzystywanie technologii i rozwoju ludzkości nie tylko w kontekście konsumowania zasobów naturalnych i promowania konsumpcyjnego stylu życia, to nie tylko inwestycja w przyszłość, ale gwarancja, że dość naiwne powiedzenie – „Nie za nas się zaczęło i nie za nas się skończy” będzie miało szansę się urzeczywistnić. 

Adam Krużyński, prezes zarządu Fibaro

NPBP2020