statystyki

Błoch: Służbowe podróże nie ustaną [WYWIAD NPBP]

autor: Anita Sobczak19.05.2020, 09:28; Aktualizacja: 22.07.2020, 09:58
Lockdown pokazał, że praca w domu, na ciągłych telekonferencjach jest męcząca. Zaburza podział pomiędzy pracą a czasem wolnym.

Lockdown pokazał, że praca w domu, na ciągłych telekonferencjach jest męcząca. Zaburza podział pomiędzy pracą a czasem wolnym.źródło: ShutterStock

- Przewidywania są takie, że firmy będą zatrudniały więcej freelancerów, osób na kontraktach, nie spadnie zatem liczba delegacji. System do ich obsługi będzie firmom po prostu potrzebny - mówi w rozmowie z DGP Filip Błoch, prezes i współzałożyciel Hotailors.

Kieruje pan start-upem, który żyje z organizowania podróży służbowych dla pracowników zewnętrznych. Lockdown z powodu epidemii właściwie zamroził jakikolwiek ruch, czy to w celach służbowych, czy turystycznych. Kiedy zaczęły docierać do państwa pierwsze sygnały o nadchodzącym kryzysie?

Choć w Polsce obostrzenia pojawiły się dopiero w połowie marca, my zaczęliśmy przygotowania do kryzysu pod koniec stycznia. Wtedy pojawiły się pierwsze poważne analizy przewidujące załamanie. Przy czym liczba rezerwacji w naszym systemie rosła aż do połowy marca – dopiero zakaz lotów wprowadzony przez USA i Unię Europejską zatrzymał podróże.

Naszymi partnerami są m.in. Google, Microsoft, EY, SAP i Amadeus – największa firma technologiczna w branży podróży na świecie. Rozmawiamy z nimi cały czas: również o prognozach dotyczących rynku. Analitycy brali pod uwagę wpływ koronawirusa na branżę podróży i układali różne scenariusze i zagrożenia. Widzieliśmy też, że choć bieżących rezerwacji jest dużo, nasi najwięksi klienci nie planują wyjazdów na cały rok, choć normalnie w styczniu mielibyśmy od nich plan głównych wydarzeń (eventów, konferencji), na które będą latali ich pracownicy. To był sygnał, że nasi klienci – m.in. Google – przygotowują się do czarnego scenariusza. Dlatego my też rozpoczęliśmy przygotowania już wtedy, choć faktyczny krach nastąpił półtora miesiąca później.


Pozostało 80% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję