Często prowokująca i zasłonięta hidżabem Mélanie Luce, przewodnicząca największej i najbardziej wpływowej organizacji studenckiej Union nationale des étudiants de France (UNEF), przyznała niedawno, że stowarzyszenie organizuje spotkania „niezmieszane rasowo”. Chodzi o zajęcia o dyskryminacji i rasizmie, podczas których uczestnicy dzielą się swoimi negatywnymi doświadczeniami. – Obecność białych studentów czy wykładowców przeszkadzałaby im w swobodnej wymianie myśli i wyrażaniu emocji – mówi nam jedna z uczestniczek takiego spotkania. Od kiedy sprawa wypłynęła, Mélanie Luce tłumaczy w mediach, że to tak jak na spotkaniach grup kobiet – ofiar molestowania. Czy byłyby w stanie opowiedzieć o swoich przejściach, gdyby na sali był potencjalny sprawca? I twierdzi, że nie nikt nie zakazuje białym wstępu na spotkania przeciw rasizmowi, tylko ich po prostu nie zaprasza.
Kandydaci do obrony