Mnogość operatorów, którzy będą organizować system kaucyjny w Polsce, będzie stanowić wyzwanie dla sklepów. Jednakże konkurencja może dać pozytywne rezultaty.

W ubiegłym tygodniu rząd z dużym opóźnieniem przyjął oczekiwany od dawna projekt ustawy o gospodarce opakowaniami (UC 98), co oznacza, że nowelizacja mająca wprowadzić system kaucyjny będzie mogła wreszcie trafić do Sejmu. To jednak nie koniec potencjalnych problemów z ustanowieniem kluczowego dla producentów plastikowych opakowań systemu odzyskiwania zużytych butelek i puszek. Do jego przyjęcia potrzebna jest jeszcze zgoda Komisji Europejskiej, a na to, zdaniem ekspertów, możemy poczekać nawet przez trzy miesiące.

– Zgodnie z założeniami polski system ma zacząć funkcjonować od 1 stycznia 2025 r., co z uwagi na ogrom zmian, jakie wprowadza, wydaje się bardzo ambitnym planem. Szczególnie że doświadczenia z innych państw UE jasno wskazują, że wprowadzenie kompleksowego systemu kaucyjnego zazwyczaj trwa od półtora roku do dwóch lat, nie wliczając czasu na dalszą jego kalibrację – zauważa Martyna Jermalonek, senior consultant z PwC.

Zdaniem dr. Sergiusza Urbana, kierującego zespołem prawa ochrony środowiska w kancelarii WKB Lawyers, realne wdrożenie systemu kaucyjnego może być mocno opóźnione. Oznacza to, że producenci plastikowych butelek, przed którymi ustawa o obowiązkach przedsiębiorców w zakresie gospodarowania niektórymi produktami oraz o opłacie produktowej (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 877) stawia wymóg osiągnięcia od 2025 r. poziomu 77 proc. selektywnej zbiórki zużytych opakowań, mogą być przez pewien czas zdani sami na siebie.

Wielu operatorów

Planowany system kaucyjny w Polsce będzie się znacząco różnił od tych wdrożonych w wielu innych państwach UE, ponieważ dopuszcza istnienie wielu operatorów. Może to wprowadzać dodatkowe wyzwania logistyczne i administracyjne dla sklepów dołączających do systemu.

– Jednym z potencjalnych utrudnień implementacji systemu jest konieczność podpisania umowy przez każdego operatora z każdym sklepem wielkopowierzchniowym, co może stworzyć problemy związane z negocjowaniem warunków oraz wysokością opłat za prowadzenie systemu kaucyjnego między tymi podmiotami – stwierdza Martyna Jermalonek.

Ekspertka z PwC dokonała porównania zaproponowanego przez resort klimatu modelu z tymi działającymi w innych krajach. Według niej w systemach kaucyjnych z jednym operatorem centralizacja działań ułatwia zarządzanie i kontrolę systemu, minimalizuje konieczność negocjacji pomiędzy sklepami a operatorami, a także redukuje biurokrację i koszty administracyjne związane z implementacją i utrzymaniem systemu.

– Z drugiej strony powstaje pytanie, czy istnienie wielu operatorów może mieć pozytywny wpływ dzięki potrzebie konkurowania ze sobą – analizuje Martyna Jermalonek.

Według Filipa Piotrowskiego ze Stowarzyszenia Zero Waste ustawa zaproponowana przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska to ogromna szansa dla przedsiębiorców.

– Sprawnie funkcjonujący system kaucyjny pozwoli zebrać 90 proc. wprowadzonych na rynek opakowań od napojów. Wdrożenie systemu będzie na pewno wyzwaniem, szczególnie że ustawa zakłada wielość operatorów, ale znamy już sprawnie funkcjonujące systemy tego typu w Europie – wyjaśnia Filip Piotrowski.

Zapłacą przedsiębiorcy

Zgodnie z projektem ustawy za stworzenie systemu kaucyjnego będą odpowiadać producenci opakowań oraz wyznaczani przez nich reprezentanci. Przed rozpoczęciem zbierania będzie trzeba uzyskać zgodę Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Wniosek należy złożyć minimum sześć miesięcy przed planowanym uruchomieniem systemu, co – jak wskazano w uzasadnieniu do ustawy – oznacza najpóźniej czerwiec 2024 r. Jednocześnie wiadomo, że do wysyłania zgłoszeń nie będzie można wykorzystywać znanego już przedsiębiorcom systemu BDO.

W przypadku nieosiągnięcia zakładanego przez ustawę 77 proc. progu selektywnej zbiórki opłatę produktową zapłacą po równo producenci i ich reprezentanci. Zdaniem projektodawców ma to zachęcać podmioty odpowiedzialne za faktyczny nadzór nad systemem do jego pełnego wykorzystania. Przedsiębiorcy, którzy nie przystąpią do systemu kaucyjnego, będą musieli zapłacić za każdy kilogram wyprodukowanych przez siebie butelek i puszek.

– System będzie organizowany przez przedsiębiorców wprowadzających napoje na polski rynek i to na nich będą spoczywały największe obowiązki, czyli przygotowanie infrastruktury i logistyki zbiórki opakowań. To oni także będą finansować, poprzez opłaty manipulacyjne, koszty ponoszone przez sklepy. Te jednak nie będą zbyt duże – zauważa Filip Piotrowski.

Sklepy o powierzchni 200 mkw. i większe będą musiały przystąpić do systemu. Resort klimatu tłumaczy, że w tak dużych miejscach ustawienie automatu umożliwiającego np. zwracanie butelek oraz przeznaczenie przestrzeni na ich magazynowanie nie powinno być uciążliwe. Mniejsze placówki mogą przystąpić do programu na zasadzie dobrowolności. Natomiast niezależnie od powierzchni ich lokalu wszyscy sprzedawcy będą musieli pobierać kaucję.

– W mniejszych sklepach wystarczy jedynie wstawić wolno stojący automat i podłączyć go do prądu, w większych sklepach pojawią się, podobnie jak w chociażby w krajach bałtyckich, rozwiązania kontenerowe wymagające zajęcia trzech–czterech miejsc parkingowych, a także podłączenia do źródła prądu. Nie będzie jednak często podnoszonej przez przedstawicieli handlu konieczności kosztownej przebudowy większości sklepów w Polsce – uspokaja Filip Piotrowski ze Stowarzyszenia Zero Waste.

Zarówno produkujący, jak i sprzedający opakowania będą musieli prowadzić ewidencję wydanych produktów oraz cyklicznie raportować za pomocą systemu BDO. Butelki zbierane w inny sposób nie będą wliczane w zakres wymaganych 77 proc. odzyskanych opakowań.

Do każdej plastikowej butelki o pojemności do 3 l, puszki nie większej niż 1 l i szklanej butelki o pojemności do 1,5 l zostanie doliczona kaucja w wysokości 50 gr. Aby ją odzyskać, będzie trzeba przynieść zużytą butelkę do dowolnego sklepu prowadzącego zbiórkę. Zgodnie z zapewnieniami resortu rozwoju sprzedawca nie będzie miał prawa wymagać paragonu.©℗

System kaucyjny w liczbach / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe