Szef UOKiK już w lutym br. wydał ostrzeżenie konsumenckie względem oferty spółki, a w kwietniu zobowiązał ją do zaniechania nieuczciwych praktyk. Nie przyniosło to skutku, więc Chróstny podjął działania prowadzące do zamknięcia strony internetowej z ofertą.
Obligacje Społeczne miały wprowadzać w błąd, bo wcale nie były obligacjami. Przedsiębiorca używał jednak słów kojarzących się z tym instrumentem finansowym, np. emisja, seria czy obligacje premiowe. W praktyce proponował inwestycję polegającą na udzieleniu mu oprocentowanych pożyczek. O tym dało się jednak dowiedzieć dopiero na etapie podpisywania umowy.