Tak przynajmniej sprawę przedstawia wiele portali internetowych opisujących branżę elektronicznej rozrywki. Historia jest jednak nieco bardziej złożona, a działania wydawcy – uzasadnione. To ciekawy kazus dla rodzimych przedsiębiorców, którzy myślą o rejestracji znaków towarowych w amerykańskim urzędzie patentowym.
Otóż Hazelight wniósł o przyznanie praw do znaku słownego „It Takes Two”. Nie spodobało się to wydawcy Take-Two Interactive, jako że rejestracja oznaczenia mogła powodować ryzyko wprowadzenia konsumentów w błąd przez podobieństwo nazw i wpływać np. na pozycjonowanie fraz w internecie. W wyniku interwencji pełnomocników wydawcy szwedzki producent oficjalnie porzucił zgłoszenie znaku słownego. Całe zajście miało miejsce w marcu 2021 r., jeszcze przed premierą gry „It Takes Two”, a nie – jak sugeruje wiele publikacji – po tym, jak tytuł osiągnął już sukces.