Według niego w przypadku ostatniego, czwartego lockdownu, liczba oświadczeń o rezygnacji z przedłużenia umowy najmu, przy jednoczesnym zwolnieniu z opłat czynszowych, była wyższa niż w związku z drugim i trzecim okresem zamrożenia.
Przypomnijmy, że na mocy art. 7 nowelizacji ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych do 6 sierpnia 2021 r. najemcy powierzchni w centrach handlowych mogli wycofać się ze złożonych ofert przedłużenia umów za trzy ostatnie lockdowny.
Przed nowelizacją, na podstawie art. 15ze ustawy covidowej (Dz.U. z 2020 r. poz. 568), w przypadku lockdownów sklepikarze byli zwolnieni z czynszu w zamian za przedłużenie umowy najmu o okres ograniczenia działalności oraz 6 miesięcy. – Ustawa nowelizująca umożliwiła utrzymanie zwolnienia z czynszu przy jednoczesnej możliwości anulowania przedłużenia umów – chodzi zarówno o 6 miesięcy, jak i okres lockdownu – zauważa Krzysztof Poznański.
I komentuje: – Biorąc pod uwagę terminy wynikające z przepisów, ustawodawca nie zapewnił czasu ani wynajmującym, ani najemcom na wypracowanie innych, akceptowalnych dla obu stron rozwiązań dotyczących ostatniego ograniczenia działalności.
Jak mówi dyrektor PRCH, przeważająca większość najemców kontynuuje działalność w centrach handlowych, a liczba wycofań oceniana jest jako niższa od oczekiwanej. Dodaje, że w odpowiedzi na sytuację na rynku duża część najemców i wynajmujących w przypadku drugiego i trzeciego lockdownu zdecydowała się na wypracowanie własnych rozwiązań „i te ustalenia okazały się korzystniejsze niż rozwiązania ustawowe”.
– Obie strony umów najmu, zarówno wynajmujący, jak i najemcy, opierają współpracę na wieloletnich relacjach biznesowych. Ich wspólnym celem jest zminimalizowanie negatywnych skutków pandemii i skupienie się na odbudowywaniu obrotów generowanych w centrach handlowych – przekonuje Krzysztof Poznański.
Jak jednak zaznacza, relacje biznesowe stron niestety zostały mocno nadszarpnięte poprzez „niepotrzebną interwencję legislacyjną, nieuwzględniającą indywidualnej sytuacji finansowej i organizacyjnej poszczególnych najemców i dodatkowo, zupełnie pomijającą problemy i potrzeby wynajmujących”.
Zofia Morbiato, dyrektor generalna reprezentującego najemców Związku Polskich Pracodawców Handlu i Usług, podkreśla natomiast, że ZPPHiU pozytywnie ocenia zmiany wprowadzone przez nowelizację ustawy covidowej.
Według niej członkowie organizacji indywidualnie ocenili zasadność rezygnacji z przedłużenia umów, weryfikując perspektywy rentownego funkcjonowania w konkretnych obiektach. – Wiemy, że w niektórych przypadkach handlowcy porozumiewali się z zarządcami/właścicielami centrów w sposób inny niż określony w ustawie. W większości deklarowali jednak zamiar korzystania z możliwości oferowanych przez art. 7 – wskazuje Zofia Morbiato.
Przyznaje, że najemcy „odnotowali pewne rozczarowanie wynajmujących związane z pogorszeniem ich siły negocjacyjnej”. – Natomiast nie zauważyliśmy zasadniczej zmiany relacji pomiędzy właścicielami centrów a ich użytkownikami, które byłyby wynikiem interwencji ustawodawcy – zaznacza.
Jak dodaje, najemcy dostrzegają poprawę obrotów, na co ma wpływ sprzyjająca branży pogoda. – Podkreślamy jednak, że odwiedzalność centrów wciąż nie wróciła do poziomów z 2019 r. – mówi Morbiato. – ZPPHiU i jego członkowie koncentrują się teraz przede wszystkim na odrabianiu strat sprzedażowych. Mamy nadzieję, że nasi partnerzy biznesowi dołożą starań, by centra handlowe odzyskały wcześniejszą atrakcyjność dla klientów – akcentuje dyrektor generalna ZPPHiU.
Służyć temu mają działania PRCH. Jak mówi Krzysztof Poznański, branża handlowa chce podjąć wszystkie możliwe kroki, by zapobiec kolejnym lockdownom. Stąd m.in. organizacja punktów szczepień w obiektach handlowych i trzymanie się zasady „dystans, dezynfekcja, maseczka”.