W przetargu na tłumaczenia jedna z firm zaproponowała cenę na tyle niską, że wzbudziła ona wątpliwości zamawiającego. Zażądał więc wyjaśnień. Wykonawca przedłożył je, jednocześnie zastrzegając poufność części informacji. Chodziło m.in. o wysokość wynagrodzeń, jakie płaci tłumaczom.
Konkurencyjny przedsiębiorca uznał, że utajnienie tych informacji narusza jego prawa. Nie znając ich, nie może bowiem sprawdzić, czy wykonawca przedstawił realne wyliczenia, czy też może je zaniżył. Przepisy pozwalają na zastrzeżenie poufności wyłącznie tajemnicy przedsiębiorstwa, którą mogą być informacje techniczne, technologiczne, organizacyjne przedsiębiorstwa lub inne informacje posiadających wartość gospodarczą, które jako całość lub w szczególnym zestawieniu i zbiorze ich elementów nie są powszechnie znane, a przedsiębiorstwo podjęło działania, aby utrzymać je w tajemnicy. Tu zaś, zdaniem odwołującej się firmy, przesłanki te nie zostały spełnione. Choćby dlatego, że w innych przetargach zwycięski wykonawca sam je podawał bez utajnienia. Wysokość zarobków tłumaczy jest zresztą powszechnie znana i wskazywana na portalach branżowych.