Nowoczesna: Nowy projekt PiS to opis represji, które mogą spotkać niepokornych sędziów TK

30.09.2016, 14:51; Aktualizacja: 30.09.2016, 16:54
Przygotowany przez posłów PiS projekt ustawy o statusie sędziów TK to tak naprawdę opis represji, które mogą być zastosowane wobec sędziów TK, którzy nie będą pokorni - oceniła rzeczniczka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz na piątkowym briefingu prasowym w Sejmie.
wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:PAP
Polub Gazetaprawna.pl

Reklama

Komentarze (3)

  • Nowaociasna jednak ciasna(2016-09-30 21:49) Zgłoś naruszenie 100

    Nowociasna wolałaby tak jak do tej pory , by kasta była dalej kastą , a WS kojarzył sie z mafią jak na Pomorzu z "Carycą" . Uczciwy sędzia dozyje sędziwego wieku w honorze i poszanowaniu. Widać ,że większość w tej partii to resortowe dzieciaczki. Co będzie jak ich opiekunowie w WS odejdą.w nioesławie. I tu ich boli

    Odpowiedz
  • Posel Kierwinski wychowankiem generala !(2016-10-01 02:36) Zgłoś naruszenie 60

    Skad wziel sie zajadli przeciwnicy i wrogowie "Dobrej zmiany" !!! Poseł PO, Marcin Kierwiński okazał się być resortowym dzieckiem. I to jak resortowym! Według dokumentów, do których dotarli dziennikarze Gazety Polskiej Codziennie, pan Andrzej Kierwiński był żołnierzem Ludowego Wojska Polskiego. Cieszył się wielkim zaufaniem swych zwierzchników, co w konsekwencji dało mu stopień generała nadany w roku 1999 przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. W zbiorach Wojskowego Biura Historycznego znajdują się akta personalne Andrzeja Kierwińskiego. Dziennikarze GPC, na ich podstawie ustalili, że karierę wojskową tatuś pana posła rozpoczął w jeszcze w roku 1970 a kontynuował aż do 2003 r. W 1979 r. znalazł się w Sekretariacie komitetu Obrony Kraju, gdzie - jak mówi historyk dr Lech Kowalski: „(…) podejmowane były wszystkie najistotniejsze decyzje dotyczące obronności PRL-u”. Generał Kierwiński w Sekretariacie KOK znalazł miejsce w oddziale, który zajmował się obiektami specjalnymi, co według dr. Kowalskiego, znaczyło, że jest człowiekiem najwyższego zaufania. Pozostał w KOK do 1989 r. Wcześniej przeszedł kurs specjalistyczny w ZSRR. 20 lat należał Andrzej Kierwiński do PZPR, był też członkiem egzekutywy. Czy dziwić może, że również syn generała Marcin, wzbudzał zaufanie, np. premier Kopacz? Uczyniła go przecież szefem swojego biura politycznego i liderem swojego sztabu wyborczego? Czy kogoś zaskoczy, że prezydent miasta stołecznego HGW nazywała pana posła Kierwińskiego „moim Marcinkiem”? Wobec wiedzy na temat kariery ojca pana posła, zmienić trzeba sposób postrzegania jego licznych wypowiedzi, dotyczących politycznych przeciwników. Cóż bowiem znaczyć mogą słowa syna członka PZPR, że PiS jest partią skrajnie komunistyczną, posługującą się językiem propagandy PRL-owskiej? Czy to zarzut czy może komplement? Pan poseł Kierwiński oczywiście nie uważa, że jego tata robił coś znaczącego dla władz PRL-u i zaprzeczył też, że był członkiem egzekutywy PZPR. Amnezja, relatywizm i kłamstwo - to zresztą klasyczny zestaw przypadłości resortowych dzieci.

    Odpowiedz
  • Tu się zgina dziób pingwina(2016-09-30 21:34) Zgłoś naruszenie 50

    Resortowe dziatki chcą przywileje ponad wszystko i wszystkich.i Nowociasna widać z resoru owego chce czerpać korzyści. Lecz tu się zgina ..... .

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie