statystyki

Doktryna Trumpa: Izolacja, łupiestwo, negocjacje

autor: Radosław Korzycki08.08.2016, 07:25; Aktualizacja: 08.08.2016, 07:36
„Musimy bronić Niemiec, Japonii, Korei Południowej, Arabii Saudyjskiej. Jesteśmy żandarmem całego świata. Ale przestaje być nas na to stać” – rzekł po ogłoszeniu swojego manifestu „America First” (Po pierwsze Ameryka).

„Musimy bronić Niemiec, Japonii, Korei Południowej, Arabii Saudyjskiej. Jesteśmy żandarmem całego świata. Ale przestaje być nas na to stać” – rzekł po ogłoszeniu swojego manifestu „America First” (Po pierwsze Ameryka).źródło: Newspix

Trump ogłosił chyba najambitniejszy ze wszystkich współczesnych kandydatów na prezydenta USA plan wobec Bliskiego Wschodu i centralnej Azji. W przemówieniu wygłoszonym w American Israel Public Affairs Committee obiecał, że „całkowicie rozmontuje irańską sieć globalnego terroryzmu, która odpowiada za zamachy w 25 krajach na pięciu kontynentach”. W tej samej mowie stwierdził, że kiedy zostanie prezydentem, Państwo Islamskie zniknie, i to bardzo szybko. Nawet król jastrzębi George W. Bush nigdy nie pozwolił sobie na brawurowe słowa: „Zniszczę ich bardzo, bardzo szybko”, zawsze mówił, że wojna z terroryzmem to projekt na całe pokolenie.

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Z drugiej strony The Donald chce przerzucić środki dotąd angażowane w Irak, Syrię i Afganistan do kraju i budować za nie mosty, osiedla i Bóg wie jaką infrastrukturę. „Wydajemy biliony dolarów na wojnę, a tymczasem nasz kraj niszczeje” – powiedział.

Absolutne sprzeczności zdarzają mu się nawet w jednej wypowiedzi. W maju, po tym, gdy stało się pewne, że to on jest kandydatem republikanów na najwyższy urząd w państwie, wygłosił kazanie o swoich planach w polityce zagranicznej. Oznajmił, że „wojna z radykalnym islamem wymaga użycia siły, ale to także potyczka ideologiczna, z której demokracja musi wyjść zwycięsko i zapanować na całym świecie”.

Chwilę później dodał, że „idea eksportu demokracji do krajów i społeczeństw, które dotąd nie miały z nią doświadczenia, jest niepotrzebna i w gruncie rzeczy niebezpieczna”. Trump nieraz zarzekał się, że wolałby dogadywać się z Saddamem i Kaddafim niż z ich następcami w Iraku i Libii. I że od dawna przygląda się al-Asadowi i uważa go za „człowieka kompromisu”.


Pozostało 66% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie