statystyki

Euro 2016: Festiwal piłki w cieniu strachu

autor: Jakub Styczyński09.06.2016, 07:49; Aktualizacja: 09.06.2016, 08:50
dżihad-terroryści

Strażników chroniących miasta, w których odbędą się mecze, będzie w sumie ponad 10 tys.źródło: ShutterStock

Terroryści, strajki i powodzie – zdaniem ekspertów Francja jest obecnie najniebezpieczniejszym miejscem do przeprowadzania dużej imprezy sportowej.

Szacuje się, że kraj gospodarza mistrzostw Europy w piłce nożnej ma odwiedzić między 1,5 a 2,5 mln zagranicznych turystów. Francja mobilizuje wojsko, służby specjalne i dziesiątki tysięcy funkcjonariuszy publicznych do ochrony kibiców. Ponad 900 strażników będzie przydzielonych do ochrony każdego z dziesięciu miast organizujących mecze. Strażników będzie łącznie ponad 10 tys. Na stadionach będzie też znacznie więcej kontroli niż przy turnieju rozgrywanym w Polsce i na Ukrainie. Podczas meczów kibiców będą obserwować kamery z monitoringu oraz bezzałogowe maszyny latające. Nad stadionami będzie panował zakaz przelotów samolotów, helikopterów oraz dronów. Stery tych będą mogły być przejmowane przez specjalnie stworzony ku temu system bezpieczeństwa. Jeśli zaś chodzi o ulice i strefy bezpieczeństwa, to ponad 72 tys. lokalnych policjantów zostanie wspartych przez 3,4 tys. oddziałów do tłumienia zamieszek, 10 tys. żołnierzy oraz 5,2 tys. przedstawicieli służb porządkowych (w tym strażaków, saperów oraz ratowników medycznych). Najważniejsze wydarzenia mają być również zabezpieczane przez jednostki specjalne. I choć liczby brzmią imponująco, eksperci twierdzą coś zupełnie innego.

– Na papierze ładnie wygląda, kiedy kraj przechwala się liczbami, podnosi stopień bezpieczeństwa i sprowadza służby specjalne – mówi gen. Roman Polko, były dowódca jednostki wojskowej GROM i zastępca szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Ekspert twierdzi, że zarówno jednostki specjalne, jak i wojsko nie są przystosowane do skutecznego działania wewnątrz kraju. Wynika to z innego sposobu szkolenia oraz tego, że w miejscach publicznych – inaczej niż na wojnie – trzeba przede wszystkim chronić życie cywilów i nie można strzelać tak, aby zabić. Generał przyznaje jednak, że Francuzi zadbali przynajmniej o odpowiednie uregulowanie prawne działań wojska i służb. Przepisy zezwalają na użycie siły, ostrzał artyleryjski oraz snajperski. Ponadto służby mają już pewne doświadczenie w związku z atakami terrorystycznymi w Paryżu. Być może z tego powodu nie przebierają w środkach, czym zdążyli już rozwścieczyć Radę Europy oraz ekspertów ds. praw człowieka Organizacji Narodów Zjednoczonych. Grzmią oni na Francuzów z powodu bezpardonowych działań popartych koniecznością walki z terrorem. Mimo to gen. Polko nie ma złudzeń odnośnie do bezpieczeństwa Euro 2016.


Pozostało jeszcze 62% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie