"+Ksenofonia+, czyli symfonia dla Innego" ma być połączeniem obrazu, tańca i muzyki. Premiera odbędzie się 28 czerwca w Poznaniu, na placu Mickiewicza, na którym stoi Pomnik Ofiar Czerwca 1956.

Urodzony w stolicy Wielkopolski Jan Komasa to reżyser m.in. "Sali samobójców" (2011), "Miasta 44" (2014) i współtwórca „Powstania warszawskiego” (2014), pierwszego na świecie filmu fabularnego zmontowanego w całości z materiałów dokumentalnych. W przypadku „Ksenofonii” jest nie tylko reżyserem, ale także autorem koncepcji artystycznej wydarzenia i jego scenariusza.

Jak zapowiedział w rozmowie z PAP, jego ambicją było zuniwersalizowanie historii Czerwca i pokazanie jej poprzez taniec. „Wiele razy dostawałem propozycję stworzenia inscenizacji do różnych teatrów, zawsze odmawiałem. W tym przypadku pomyślałem, że warto spróbować wykorzystać do opowieści taniec. Bardzo bym chciał, by ten projekt oddał ducha rewolucji, ale też ducha odwagi do bycia sobą, bycia innym. Będziemy starali się wyciągnąć z Czerwca pewien ogólny wzór rewolucji” - powiedział.

Twórca liczy na to, że oglądający przedstawienie poznaniacy odczytają wszystkie zawarte w nim wątki historyczne.

„Będzie nawiązanie do katorżniczej pracy w fabrykach, śrubowania efektów, także nawiązanie do inwigilacji – to będę chciał przedstawić za pomocą umieszczonych w różnych miejscach ekranów, pokazujących tancerzy z różnych perspektyw. Widzowie sami będą mogli poczuć się, jak ludzie prowadzący obserwację” – powiedział Komasa.

„Ksenofonia” ma też pokazywać, jak trudno znaleźć w sobie odwagę do walki o to, co istotne.

„To jest bardzo ważne w życiu każdego z nas, by w życiu prywatnym i społecznym potrafić się opowiedzieć po którejś ze stron. Jeżeli zbliża się do nas terror, ideologia, która przestaje szanować jednostkę, ludzkie życie, wtedy jest ten trudny, ale ważny moment, by się postawić. Znaleźć w sobie moc i energię. Polacy nieraz udowodnili, że mają w sobie ducha buntu” - powiedział.

Reżyser zapewnił, że w trakcie spektaklu współcześni poznaniacy będą mogli zobaczyć swoje miasto sprzed sześciu dekad tak wyraźnie, jak nigdy dotąd.

„Spektakl otworzy koncert na cztery fortepiany w kompozycji Juliusa Estmana +Evil Nigger+, która brzmi niczym współczesna Etiuda Rewolucyjna. Ona wprowadzi widzów w klimat tego, co się zdarzyło 60 lat temu. Ten utwór będę chciał zilustrować świeżo zrekonstruowanymi kronikami filmowymi” - powiedział.

„One zostały poddane podobnej obróbce, jak materiały wykorzystane w +Powstaniu warszawskim+ , tylko bez koloryzacji. Współcześni poznaniacy zobaczą tamten Poznań tak dobrze, jak jeszcze nigdy dotąd. Po tym przejdziemy do części bardziej abstrakcyjnej, czyli opowiedzianej w formie tańca” - dodał.

Komasa przyznał, że przygotowując wydarzenie taneczne dla „bardzo praktycznej społeczności poznańskiej” ma świadomość ryzyka.

„Taniec jest jednym z dziwnych ekspresji ludzkich, jeśli się go dobrze skanalizuje, to może być bardzo wzruszający, bo jest samym aktem życia. Chciałbym, by taki akt życia się wydarzył na scenie. Będziemy próbowali zamknąć go w indoktrynacji komunistycznych parad, ale on się nie da - i to jest piękne” – powiedział.

Choreografem spektaklu jest Mikołaj Mikołajczyk. Muzykę tworzą Bartek Wąsik i Miłosz Pękala z Kwadrofonik we współpracy z Royal String Quartet. Plenerowy, otwarty i bezpłatny spektakl będzie finałem Malta Festival Poznań, który rozpocznie się 17 czerwca.

W 2006 roku, z okazji 50. rocznicy Poznańskiego Czerwca, Festiwal Malta wystawił plenerowe widowisko w reżyserii Izabelli Cywińskiej. Spektakl nawiązywał do jej głośnego przedstawienia „Oskarżony: Czerwiec pięćdziesiąt sześć” z 1981 roku.

Strajk robotników w Poznaniu rozpoczął się 28 czerwca 1956 r. W wyniku masowej demonstracji i dwudniowych starć na ulicach miasta zginęło co najmniej 58 osób, w tym również żołnierzy i funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa. Kilkaset osób zostało rannych. Około 700 osób aresztowano.

Poznański Czerwiec wymieniany jest, jako jedna z głównych przyczyn zmian politycznych w Polsce w październiku 1956 r. (PAP)