statystyki

Większe NATO chce rozmawiać z Moskwą

autor: Maciej Miłosz23.05.2016, 07:04; Aktualizacja: 23.05.2016, 07:53
NATO

Z jednej strony NATO będzie wzmacniało swoje zdolności obrony i odstraszania, z drugiej będzie prowadziło dialog polityczny z Moskwąźródło: ShutterStock

Pierwszego dnia czwartkowo-piątkowego spotkania 28 ministrów państw NATO podpisało dokument przyjmujący do organizacji kolejny kraj. – Czarnogóra pokazuje, że chce przyjąć nowe wartości. Liczymy, że to również ściągnie inwestorów.

Chciałem podziękować za wsparcie naszych sąsiadów w staniu się członkiem NATO – mówił premier Milo Đukanović. Od teraz przedstawiciele tego państwa będą zasiadali przy stole podczas wszystkich oficjalnych spotkań. Prawo głosu otrzymają, gdy obecni członkowie ratyfikują umowę. Przy poprzednim powiększeniu zajęło to około roku.

W kontekście dalszej współpracy jeden z wysokich urzędników Sojuszu mówił również o wspieraniu przez NATO Ukrainy, Gruzji i Mołdawii, czyli państw, „gdzie stacjonują niechciane przez te kraje wojska rosyjskie”. Chodzi głównie o szkolenie, bo szanse na przyjęcie tych krajów do Sojuszu póki co wydają się iluzoryczne. Z polskiego punktu widzenia najciekawsze były dwie kwestie. Mimo pewnych wątpliwości Polski jeszcze przed lipcowym szczytem ma się odbyć spotkanie Rady NATO z Rosją (taka propozycja padnie ze strony Sojuszu).


Pozostało jeszcze 63% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (1)

  • sn(2016-05-23 10:26) Zgłoś naruszenie 00

    Z Rosją potrzeba rozmawiać ,ale wiedzieć kim Oni są,nie dać się zwieść na gadki. kom.n/w. Tak NATO ma być silne, stabilne, mądre, odpowiedzialne, nie "klub dyskusyjny ", bo inwazyjna Rosja maca . Sprawdza nas ,jak jesteśmy zdeterminowani do obrony, przygotowani ,jakie realnie siły mogą przeciwstawić się natychmiast ,bo gdy będzie za późno , to Oni w ciągu 7 dni poprzez Niemcy mogą być w Ardenach jak planowano ewent. inwazję UW w latach 70 -tych włącznie z użyciem wtedy bomb atomowych. Oni liczą się tylko z realną siłą, słabych "leją po karku".

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie