statystyki

Spotkanie szefów największych partii: Prezes chce uzyskać stan uspokojenia

autor: Grzegorz Osiecki31.03.2016, 00:00; Aktualizacja: 31.03.2016, 09:09
PiS deklaruje chęć obniżenia temperatury politycznego sporu.

PiS deklaruje chęć obniżenia temperatury politycznego sporu.źródło: Materiały Prasowe
autor zdjęcia: bpr.sejm.gov.pl/Krzysztof Białoskórski

Dziś ma dojść w Sejmie do spotkania szefów największych ugrupowań. Zaproszenia wysłał marszałek Kuchciński. Poprosił go o to Jarosław Kaczyński

Lider Prawa i Sprawiedliwości zapowiadał miting polityczny już w zeszłym tygodniu – jego celem ma być „uzyskanie stanu uspokojenia na kilka miesięcy”. Kaczyński łączył inicjatywę zwołania spotkania z  apelem, by nie prowadzić ostrych politycznych starć do końca pielgrzymki papieża Franciszka w trakcie Światowych Dni Młodzieży w lipcu. – Idziemy na spotkanie, ale to nie my mamy problem, a PiS, i chcemy zobaczyć, jak chce wyjść z kłopotu, w jaki wpuściło Polskę, czyli dewastacji trybunału i złamania konstytucji – mówi szef klubu PO Sławomir Neumann.

PiS deklaruje chęć obniżenia temperatury politycznego sporu. Tyle że w kluczowej sprawie, która dziś dzieli opozycję i obóz rządzący, czyli Trybunału Konstytucyjnego, mamy pat, co oznacza, że na razie nie widać szans na złagodzenie konfliktu. Od chwili gdy PiS, powołując się na to, że PO bezprawnie wyłoniła sędziów w poprzedniej kadencji, podważył ich wybór, wybierając własnych, konflikt się pogłębia. W tej chwili główny punkt to uznanie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w sprawie tzw. ustawy naprawczej PiS przez rząd i jego publikacja w Dzienniku Ustaw. Zdaniem polityków partii rządzącej trybunał nie miał prawa orzekać w sprawie ustawy związanej z art. 197 konstytucji, według którego o organizacji pracy trybunału i procedowaniu decyduje ustawa. A z niej wynikało, że sprawy powinny być rozpatrywane w kolejności wpływu przez minimum 13 sędziów. Ponieważ tak nie było, zdaniem PiS orzeczenie nie było orzeczeniem i nie podlega publikacji. Natomiast zdaniem opozycji celem ustawy było faktycznie zablokowanie trybunałowi możliwości działania, więc w tym przypadku sędziowie mogli ją ocenić, odwołując się bezpośrednio do konstytucji. – Historia nie podlega negocjacji. To, co się wydarzyło, musi być uznane, dlatego musi dojść do publikacji – twierdzi Ryszard Petru, szef Nowoczesnej.


Pozostało 51% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (1)

  • Krytyk oszustów(2016-03-31 11:03) Zgłoś naruszenie 10

    Tylko b. naiwni mogą wierzyć w dobre intencje pana J.Kaczyńskiego! Przekonamy się o tym za 3, 4 godziny. Obym był złym prorokiem.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie