statystyki

Rząd będzie promował przeszczepy w TVP

autor: Klara Klinger, Aleksandra Kurowska03.03.2016, 07:46; Aktualizacja: 03.03.2016, 08:28
Lokowanie treści w filmach to jeden z pomysłów resortu zdrowia na zachęcenie Polaków do dbania o zdrowie. Jak przekonują urzędnicy, współpraca ministerstwa z TVP ma być bliższa, niż była dotychczas.

Lokowanie treści w filmach to jeden z pomysłów resortu zdrowia na zachęcenie Polaków do dbania o zdrowie. Jak przekonują urzędnicy, współpraca ministerstwa z TVP ma być bliższa, niż była dotychczas.źródło: ShutterStock

Promocja przeszczepów w produkcji „O mnie się nie martw” – to jedna z pierwszych akcji resortu we współpracy z TVP. W planach cykl „Młodzi lekarze”

Lokowanie treści w filmach to jeden z pomysłów resortu zdrowia na zachęcenie Polaków do dbania o zdrowie. Jak przekonują urzędnicy, współpraca ministerstwa z TVP ma być bliższa, niż była dotychczas. – Chodzi tu głównie o włączenie do scenariuszy seriali i filmów – społecznego product placement z tematyką profilaktyczną, zdrowotną i zachęcającą do pozytywnych zachowań – przyznaje Milena Kruszewska, rzeczniczka resortu.

Telewizja publiczna potwierdza, że są już dopięte pierwsze projekty, m.in. w produkcji „O mnie się nie martw”. Ministerstwo planuje „przemycić” swoje akcje edukacyjne m.in. do „Przyjaciółek” oraz „M jak Miłość”. Planowane jest promowanie np. oddawania krwi czy zgłaszania się do baz dawców organów. Rozważana jest też promocja rządowego programu leków darmowych dla osób w wieku 75 plus.

Zdaniem ekspertów obecnie o profilaktyce zdrowotnej mówi się bardzo niewiele, więc każda inicjatywa jest mile widziana. Zwracają uwagę, że trzeba jednak odpowiednio wybrać komunikaty do grup wiekowych. – Warto zbadać, na ile różne kanały komunikacji sprawdzają się w poszczególnych aspektach dotyczących zdrowia. Radio i telewizja mogą być dobrą drogą do dotarcia do seniorów, ale jeżeli chcemy dotrzeć do 30–40-latków, skuteczniejsze mogą być inne media – uważa Tomasz Sobierajski, socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego. Kruszewska podkreśla, że akurat ten pierwszy „dogadany” serial zostały dobrany pod kątem oglądalności i grupy docelowej kampanii.

Sobieraj dodaje, że dotychczas kampanie zdrowotne w mediach miały w Polsce znikome efekty, ponieważ ich autorzy z reguły starali się straszyć widzów. – Zamiast długofalowych działań stawiano na drastyczne przekazy, np. dziecko biegnące po łące, które znika, ponieważ go nie zaszczepiono, albo również znikająca kobieta, która nie badała piersi – wspomina Sobierajski. – Ludzie wyrzucają ze świadomości takie przekazy, nie chcą myśleć o śmierci – dodaje.


Pozostało jeszcze 70% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie