statystyki

Bez niespodzianki. PO dla Schetyny

autor: Grzegorz Osiecki27.01.2016, 07:43; Aktualizacja: 27.01.2016, 08:30
Posłowie PO Grzegorz Schetyna i Tomasz Siemoniak podczas spotkania polityków partii w Warszawie.

Grzegorz Schetyna to człowiek organizacji, nie idei. Teraz musi zadbać o to, aby PO przetrwała wojnęźródło: PAP
autor zdjęcia: Radek Pietruszka

Pragmatyczny, liberalny, wrogi PiS. Platforma ma od wczoraj nowego szefa, który jest jej wiernym odbiciem.

Nowy przewodniczący Platformy Obywatelskiej pełnił już w zasadzie wszystkie najważniejsze państwowe funkcje: był ministrem, wicepremierem, marszałkiem Sejmu. – Nie był tylko premierem i prezydentem – zauważa politolog Jarosław Flis. Teraz czeka go najpoważniejszy test. Od jego wyników zależy nie tylko jego własny los, ale także los całej Platformy.

Schetyna będzie miał spore problemy do przezwyciężenia. Pierwszy może mieć charakter ideowy. – Jeśli istnieje pojęcie ortodoksyjnego członka PO, to Grzegorz jest tego przykładem. Nawet jego nieśmiałe próby krytyki Tuska dotyczyły deficytu liberalizmu. W kwestiach światopoglądowych jest typowym dla PO, ale także dla europejskich partii chadeckich pragmatykiem – ocenia politolog Rafał Chwedoruk. To z jednej strony oznacza postawę umiarkowaną, jaką jeszcze niedawno PO zdobywała głosy. Z drugiej zagrożenie związane z dużą wyrazistością innych ugrupowań, np. PiS.

W kwestiach światopoglądowych Grzegorz Schetyna meandruje jak całe ugrupowanie. – Mieści się gdzieś w przestrzeni między neutralnością wobec sporów ideologicznych, akceptacją klasycznie liberalnych wolności, a zarazem elementami konserwatywnego światopoglądu i w zależności od przemian w społeczeństwie ku któremuś z tych porządków dryfuje. Coś takiego widać także u niemieckich chadeków – mówi Rafał Chwedoruk.

Kilka lat temu Schetyna ostro krytykował partyjnych konserwatystów za to, że dopuścili do odrzucenia projektu ustawy o związkach partnerskich. – Nie akceptuję nielojalności w partii. Jeżeli ludzie są w klubie parlamentarnym, to muszą wiedzieć, że lojalność jest bardzo ważna. Jeśli nie najważniejsza – mówił wówczas. Schetyna popierał także główną linię Platformy dotyczącą in vitro. – Ktoś, kto chciałby wywracać ten projekt, szkodzi nie tylko PO, ale i dobrej ustawie – rzucał obecny szef pod adresem senatorów Platformy kwestionujących projekt. Także w kwestii konwencji o zwalczaniu przemocy wobec kobiet, której ratyfikacja doprowadziła do polaryzacji w PO z Jarosławem Gowinem, Schetyna był tam gdzie większość. – Ona powinna zostać przeprowadzona. Nawet jeśli będzie wywoływała emocje. To ważna dyskusja o przemocy domowej, o sprawach, o których ciągle mówimy za mało – bronił postawy rządu. A dotyczyło to kwestii, w których Kościół był na ogół po przeciwnej stronie barykady.

Po wyborach można obserwować zwrot. – Musimy wrócić do rozmowy z Kościołem, źle się stało, że w ostatnim czasie staliśmy się takim czarnym ludem – przekonywał ostatnio nowy przewodniczący.


Pozostało jeszcze 51% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie