Jak argumentował, oświata wymaga spokoju i rozważnych decyzji, a - jego zdaniem - zmiany zapowiadane przez rząd to "rujnowanie" gimnazjów. "Trzeba je poprawiać, trzeba dawać psychologów, logopedów, mniej liczne klasy" - wylicza wiceprezes ZNP Krzysztof Baczyński.

Podobnego zdania jest posłanka Izabela Leszczyna z Platformy Obywatelskiej, była wiceminister finansów, która widzi dobrą zmianę w poprawianiu funkcjonowania gimnazjów. "Trochę więcej starania i trochę więcej pieniędzy" - powiedziała posłanka PO.

Prawo i Sprawiedliwość deklaruje, że wdrażanie zmian w oświacie rozpocznie się od rocznika rozpoczynającego naukę we wrześniu 2017 roku.