Do Czech trafi 37 chrześcijańskich rodzin, które uciekły przed dżihadystami z Państwa Islamskiego z terenów Kurdystanu i Libanu. Jak wyjaśnia premier Sobotka, są to osoby, które same zwróciły się z prośbą o pomoc do czeskich władz. Są to ludzie, którzy należą do chrześcijańskiej mniejszości w Iraku. Musieli oni uciekać z okolic Mosulu, gdzie wcześniej żyli.
Wśród osób, które trafią do Czech, są rodziny z dziećmi, wdowy i sieroty. Połowa mężczyzn i blisko jedna trzecia kobiet ma wykształcenie wyższe.

Uchodźcy powinni dotrzeć do Czech na przełomie stycznia i lutego. Najpierw zamieszkają w ośrodku adaptacyjnym, gdzie będą uczyć się języka czeskiego i poznawać miejscową kulturę.

Później zostaną rozdzieleni na mniejsze grupy i rozmieszczeni na terenie całego kraju.