O swojej decyzji rada nadzorcza Bogdanki poinformowała 18 września w projektach uchwał. W komunikacie przesłanym wtedy wraz z projektami przewodniczący rady, Witold Daniłowicz wyjaśnił, że podejmując tę uchwałę Rada Nadzorcza "chciała zabezpieczyć interesy akcjonariuszy, poprzez poprawę ich sytuacji negocjacyjnej" w kontekście wezwania ogłoszonego przez Eneę.

Enea podała we wtorkowym komunikacie prasowym, że jeśli akcjonariusze górniczej spółki ograniczą możliwość wykonywania prawa głosu do 10 proc., wezwanie nie dojdzie do skutku, a ewentualne wznowienie postępowania przed UOKiK będzie zależało od zachowania akcjonariuszy Bogdanki.

Uzyskanie przez Eneę bezwarunkowej zgody Prezesa UOKiK-u na przejęcie Bogdanki do dnia zakończenia zapisów jest warunkiem skuteczności wezwania.

"Jeżeli nie zostanie on spełniony najpóźniej do ostatniego dnia zapisów, tj. do 16 października 2015 r., Enea nie będzie zobowiązana do nabycia akcji w wezwaniu. W zależności od decyzji akcjonariuszy, Enea może także postanowić o wydłużeniu zapisów na okres konieczny do otrzymania zgody. Nie może to być jednak czas dłuższy niż 120 dni od dnia rozpoczęcia zapisów" - napisano w komunikacie Enei.

Enea 14 września ogłosiła wezwanie do sprzedaży 21.962.189 akcji Bogdanki, uprawniających do 64,57 proc. głosów na WZA spółki. Cena wynosi 67,39 zł za papier. Zapisy w wezwaniu potrwają od 2 do 16 października. W wyniku wezwania Enea chce mieć 22.448.969 akcji Bogdanki, uprawniających do 66 proc. ogólnej liczby głosów.

Enea zamierza nabyć akcje, jeśli na koniec okresu przyjmowania zapisów złożone zapisy będą obejmować nie mniej niż 16.520.016 akcji, dających 48,57 proc. głosów na WZ, co da łącznie Enei 50 proc. głosów.

"Leżąca na stole oferta jest bardzo atrakcyjna dla akcjonariuszy. To nie tylko nasza opinia, pozytywnie oceniają ją także analitycy oraz zarząd Bogdanki. Jest to przyjazne wezwanie, nikt inny w obecnym otoczeniu rynkowym równie atrakcyjnej oferty nie złoży" – powiedziała, cytowana w komunikacie prasowym, Dalida Gepfert, wiceprezes Enei.

"Ceny kontraktów terminowych na węgiel spadły właśnie poniżej 50 dolarów za tonę. Jeżeli akcjonariusze Bogdanki nie będą naszą ofertą zainteresowani, mamy inne warianty zapewnienia sobie dostaw taniego węgla" - dodał Paweł Orlof, wiceprezes Enei.

Zarząd Bogdanki poinformował w poniedziałkowym komunikacie, że w jego ocenie wezwanie ogłoszone przez Eneę na akcje spółki jest zgodne z interesem Bogdanki, a cena zaproponowana w wezwaniu odpowiada wartości godziwej spółki.