Średnia płaca połowy Białorusinów w lipcu wyniosła ponad 6 milionów rubli, czyli równowartość ponad 1200 złotych. Zaś u jednej piątej obywateli zarobki wahały się w granicach 5-6 milionów rubli, czyli trochę poniżej 1200 złotych. Tylko u prawie jednego procenta obywateli zarobki były mniejsze niż 3 miliony rubli, czyli wynosiły około 600 złotych. W ocenie komentatorów statystyka ta nie jest zbyt optymistyczna dla władz przed wyborami prezydenckimi, które odbędą się 11 października. Pokazuje pogarszającą się sytuację finansową gospodarstw domowych. Tymczasem nasi sąsiedzi zza wschodniej granicy przyzwyczajeni do niskich zarobków nie protestują.

Na Białorusi żywność kosztuje mniej więcej tyle co w Polsce. Jednak na przykład ceny biletów komunikacji miejskiej czy opłaty za usługi komunalne są kilkakrotnie niższe niż w Polsce. Białorusini mają też tanie paliwa i papierosy.