statystyki

Ukraina: Wyborczy skandal w Czernihowie

autor: Michał Potocki, Zbigniew Parafianowicz29.07.2015, 07:40; Aktualizacja: 29.07.2015, 11:06
Fałszowanie kart wyborczych to, niestety, norma

Fałszowanie kart wyborczych to, niestety, normaźródło: ShutterStock

Ekipa Poroszenki się degeneruje, sięga po metody Janukowycza i Kuczmy

Skandalicznie przeprowadzone wybory uzupełniające w Czernihowie, które wygrał 31-letni kandydat Bloku Petra Poroszenki (BPP), nie były jedynie wydarzeniem lokalnym. Batalia o jedno miejsce w parlamencie, przysługujące 300-tys. miastu w środkowej Ukrainie, jak w soczewce skupiła problemy nowej władzy. Ta miała się odrywać od starego, skorumpowanego systemu. W rzeczywistości zakonserwowała w Czernihowie patologie epoki Wiktora Janukowycza.

O głosy mieszkańców Czernihowa walczyło 91 kandydatów (rekord w historii Ukrainy), ale liczyło się tylko dwóch. Przedstawiciel BPP Serhij Berezenko oraz Hennadij Korban, człowiek skłóconego z prezydentem Poroszenką dniepropetrowskiego oligarchy Ihora Kołomojskiego, formalnie reprezentujący Ukraińskie Zjednoczenie Patriotów (UkrOP). Ani pierwszy, ani drugi nie miał nic wspólnego z Czernihowem.

Wygrał Berezenko stosunkiem głosów 36:15. Korban zapowiedział, że nie będzie zaskarżał wyników przed sądem. I to było jedyne cywilizowane zachowanie, bo generalnie kontrkandydaci nie przebierali w chwytach i sięgali po te najbrudniejsze. W przeddzień głosowania milicja wraz z grupą deputowanych zatrzymała samochód, którym przewożono sfałszowane pieczątki obwodowych komisji wyborczych – zapewne aby sfałszować wyniki.

To zdarzenie stanowiło swoistą puentę kampanii. Wcześniej władze pełną garścią czerpały z możliwości, jakie daje tzw. adminresurs, czyli zasoby dostępne urzędnikom. Specjalnie dla Berezenki Poroszenko stworzył Radę Rozwoju Regionalnego przy prezydencie, co pozwoliło Berezence składać obietnice związane ze zwiększeniem inwestycji dla regionu. Do Czernihowa pielgrzymowały dziesiątki polityków BPP, a nawet gubernator Odessy, były prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili.

Korban, który otwarcie przyznaje się do przeszłości związanej z rejderstwem, czyli siłowym odbieraniem dochodowych firm innym przedsiębiorcom, nie pozostawał dłużny. Organizował bezpłatne koncerty, rozdawał ludziom kaszę gryczaną. W dzień głosowania obserwatorzy zauważyli też tzw. karuzelę, system gwarantujący kontrolę nad handlem głosami. Osoby, które decydują się sprzedać głos, pobierają od konkretnego sztabu wypełnioną już kartę do głosowania, którą wrzucają do urny, zaś ze sztabem rozliczają się, przynosząc czystą kartę z lokalu wyborczego.


Pozostało 52% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (3)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie