Jak napisano w komunikacie firmy, koszty poszukiwań zaczęły przewyższać wartość zaginionego samolotu. Firma podkreśla, że bez infrastruktury naziemnej dron nie posiada cech użytkowych i nie ma wielkiej wartości. Nie stwarza też zagrożenia i nie zawiera też informacji szczególnego znaczenia. "Z tego względu dalsze prowadzenie działań mających na celu odnalezienie samolotu uznano za bezcelowe"- napisano w komunikacie. 

Zaginiony dron był na gwarancji, doszło prawdopodobnie do awarii technicznej. Firma zobowiązała się do dostarczenia wojska nowego bezzałogowca, identycznego, jak ten zaginiony.

Poszukiwania drona trwały od środy. Typowano, że wylądował w rejonie Skulska w Wielkopolsce.