Prawo islamu jest o wiele bardziej restrykcyjne, zwłaszcza w kwestiach dziedziczenia. Wprowadza różnice między mężczyznami i kobietami, które z reguły otrzymują w spadku o połowę mniej. Rozróżnia też między dziećmi ze związku małżeńskiego i nieślubnymi oraz adoptowanymi, którym nie należy się spadek. Również nie-muzułmanie są w ogóle wykluczeni z dziedziczenia. 

Adwokaci w Anglii i Walii będą odtąd musieli zmienić ustalone formuły dokumentów prawnych, zastępując takie ogólne sformułowania jak "dzieci", "rodzina", czy "spadkobiercy" bardziej szczegółowymi kategoriami, bądź nazwiskami.

Przeciwko zobowiązaniu kancelarii prawnych do takich zmian protestują brytyjskie organizacje obrońców praw człowieka. Baronessa Cox, która prowadzi kampanię przeciwko dyskryminacji religijnej kobiet, powiedziała, że te instrukcje gwałcą cały dorobek prawa angielskiego minionych kilkuset lat. A sufrażystki - dodała - przewracają się w grobach. 

Stowarzyszenie Prawników podkreśla, że wiele spraw cywilnych między brytyjskimi muzułmanami i tak rozstrzyga już co najmniej 85 sądów islamskich przy meczetach, które działają legalnie na zasadzie komisji arbitrażowych.