Ankieta daje kompleksowy obraz stanu praw kobiet w świecie arabskim, w trzy lata po arabskiej wiośnie z 2011 roku. Została przeprowadzona wśród 336 ekspertów w 21 krajach Ligi Arabskiej i w Syrii, która została zawieszona w prawach członka w 2011 roku. 

Pytania były oparte na przepisach Konwencji ONZ ds. Wyeliminowania Wszelkich Form Dyskryminacji Kobiet (CEDAW), którą 19 państw arabskich podpisało lub ratyfikowało.

Badanie oceniało poziom przemocy wobec kobiet, prawa reprodukcyjne, traktowanie kobiet w rodzinie, ich integrację ze społeczeństwem i podejście do roli kobiety w polityce i gospodarce.

Egipt po arabskiej wiośnie stał się najgorszym krajem dla kobiet. Zdaniem autorów badania na porządku dziennym w Egipcie znajduje się molestowanie seksualne, wysoki procent okaleczania żeńskich narządów płciowych (91 proc. kobiet jest obrzezanych), handel kobietami i gwałtowny wzrost przemocy. Nie bez znaczenia jest również dyskryminujące ustawodawstwo.

Eksperci, z którymi rozmawiał Reuters twierdzą, że kobiety mogły być jednym z głównych beneficjentów arabskiej wiosny, ale okazały się największymi przegranymi: „Usunęliśmy Mubaraka z naszego pałacu prezydenckiego, ale wciąż mamy do usunięcia Mubaraka, który mieszka w naszych umysłach i w naszych sypialniach” – powiedziała egipska dziennikarka Mona Eltahawy.

Raport ONZ na temat kobiet w Egipcie pokazuje, że 99,3 proc. kobiet i dziewcząt jest poddawanych molestowaniu seksualnemu. Z kolei Human Rights Watch poinformował, że 91 kobiet zostało publicznie zgwałconych na placu Tahrir podczas protestów przeciwko Mursiemu.

"Społeczna akceptacja codziennego molestowania seksualnego dotyka każdą kobietę w Egipcie, niezależnie od jej wieku, zawodu, statusu społeczno-ekonomicznego, stanu cywilnego czy zachowania" – powiedziała Reutersowi Noora Flinkman, menedżer ds. komunikacji w HarassMap – organizacji walczącej z molestowaniem. 

Dużym problemem jest także handel kobietami. Na obrzeżach Kairu znajdują się całe wioski zajmujące się tym procederem.

Podobna sytuacja zaszła w Iraku. Po obaleniu Saddama Husajna i inwazji USA na ten kraj sytuacja kobiet znacznie się pogorszyła.

Od 2003 r. przemoc i prostytucja wśród kobiet wzrosła, analfabetyzm dotyka o 10 proc. więcej kobiet, 1 600 000 kobiet owdowiała, a setki tysięcy zostało przesiedlonych i jest narażona na handel ludźmi, porwania i gwałty.

Pierwszą trójkę zamyka Arabia Saudyjska, która jako jedno z niewielu państw zanotowała poprawę. W dalszym ciągu pozostaje jedynym krajem, który zakazuje kobietom prowadzenia samochodów, ale ostrożne reformy króla Abdullaha dały kobietom więcej możliwości zatrudnienia i wyrażania publicznie swojego głosu.

System kurateli, jaki panuje w Arabii Saudyjskiej, zabrania kobietom pracy, podróży zagranicznych, posiadania konta bankowego lub podejmowania studiów wyższych bez zgody męskiego członka rodziny.

Dużym problemem w krajach arabskich ogarniętych konfliktami jest fakt, że bywają one wykorzystane jako broń. Jest to widoczne zwłaszcza w ogarniętej wojną domową Syrii.

W pozostałych krajach Ligi Arabskiej występują nieco inne problemy.

W Jemenie nie obowiązuje minimalny wiek, od którego można zawierać małżeństwa, a 98,9 proc. kobiet jest molestowanych (także publicznie). Z drugiej jednak strony kobiety walczyły ramię w ramię z mężczyznami podczas rewolucji w tym kraju i dzisiaj mają zagwarantowane kwoty w instytucjach decydujących o reformach konstytucyjnych.

W Libii głównym problemem są porwania i bezpodstawne aresztowania kobiet. 

Jednym z krajów, w którym kobiety cieszą się największymi prawami politycznymi jest Bahrajn. Kraj ten boryka się jednak z problemem werbowania kobiet do sekt.

Krajem, w którym kobietom żyje się najlepiej są Komory – archipelag wysp na Oceanie Indyjskim. Kobiety nie są zmuszane do aborcji, gdy mają urodzić dziewczynkę, mają dostęp do antykoncepcji i mają prawo dziedziczenia.