Według badań, jedynie 25 % Polaków oceniło demokrację jako najlepszą formę rządów. Zdaniem prof. Janusza Czapińskiego wzrost tendencji antydemokratycznych to wynik kryzysu i pogorszenia się sytuacji ekonomicznej Polaków. Psycholog społeczny dodaje, że ilość zdecydowanych przeciwników demokracji w ostatnich latach uległa podwojeniu. W wyniku tego, zdaniem eksperta, ostatnio coraz bardziej widoczne są skrajne ruchy polityczne. „Kryzys zawsze uruchamia złe moce” - podkreśla Janusz Czapiński. 

Z danych Diagnozy Społecznej wynika, że 44 % Polaków przemiany po 1989 roku uważa za nieudane. Zdaniem prof. Czapińskiego Polacy mają świadomość, że żyją lepiej niż w PRL-u, jednak nasze aspiracje i apetyty rosną. Prof. Czapiński zaznacza, że realny standard życia w Polsce jest obecnie 2,5 krotnie większy niż pod koniec PRL-u i ludzie niewątpliwie muszą to doceniać. Jednak Polacy widzą też, zdaniem eksperta, że nie wszystko się udało, zwłaszcza, jeśli sytuację w Polsce porównamy z lepiej sytuowanymi państwami zachodnimi. 

Jedynie 11,6 procenta Polaków oceniło przemiany po 1989 roku jako udane. 6 procent Polaków uważa, że demokracja to zdecydowanie zła forma rządów. Około 14 procent dopuszcza warunkowo rządy niedemokratyczne. Dla 16 procent panujący w Polsce ustrój nie ma znaczenia.