Kupujący zastrzegł sobie jednak pełną anonimowość. "Nie pozwolił również ujawnić ceny" - dodała Golińska. Wiadomo jednak, że agencja nie mogła zejść poniżej pewnej ceny.

W pierwszym przetargu Jak 40 był wyceniony na prawie milion złotych. W trakcie obecnych negocjacji cena nie mogła być zatem niższa, niż połowa tej stawki.
Wiadomo również, że kupujący jest zainteresowany dokupieniem części do samolotu. W tej sprawie w najbliższym czasie odbędzie się kolejne spotkanie i negocjacje cenowe.

Agencja Mienia Wojskowego ma jeszcze do sprzedania drugi podobny samolot oraz komplet części. Obie maszyny kiedyś służyły w 36. Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego, który był odpowiedzialny za przewożenie osób pełniących najwyższe funkcje w państwie. Po katastrofie smoleńskiej pułk został zlikwidowany. Na jego bazie utworzono jednostkę, która ma do dyspozycji tylko śmigłowce.