Tysiące ludzi ruszyły więc do urzędów pocztowych, aby nadać pamiątkowe telegramy do rodziny i znajomych.Centralny urząd telegraficzny w Delhi przewidział to i wzmocnił dzisiejszą obsadę. Przyjmowanie telegramów zakończy się o 18.30 naszego czasu, ale jest ich tyle, że ostatnie trafią do odbiorców dopiero jutro. Telegramy na tradycyjnych blankietach rozwożą listonosze na rowerach. Najtańszy kosztuje 29 rupii, czyli około półtora złotego. 

Sieć telegraficzna istnieje w Indiach od 1851 roku. Liczba telegramów osiągnęła maksimum w latach 80-tych 20. wieku, gdy wysyłano ich około 600 tysięcy dziennie. Popularność telegramów spadła po rozpowszechnieniu się telefonów komórkowych i e-maili. Ostatnio nadawano ich w Indiach tylko 5 tysięcy dziennie.