Rozpoczynając debatę autor raportu portugalski deputowany Rui Tavores przypomniał, że Węgry nie tylko podpisały Traktat mówiący o wartościach, którymi kieruje się Unia, ale pracowały także nad jego przygotowaniem. Pytał, czym wytłumaczyć, że Węgry łamią teraz jego postanowienia. Konstytucji - jak podkreślił - nie można wykorzystywać do celów politycznych, a to miało miejsce na Węgrzech - co potwierdzają także eksperci Komisji Weneckiej. Przewodniczący Komisji Jose Barroso wyraził nadzieję, że Węgry wezmą pod uwagę sformułowane zalecenia. Zapelował też o dialog z Parlamentem. 

Węgierski premier nie polemizował z zarzutami. Stwierdził natomiast, że wobec Węgier stosuje się podwójne standardy. Zaś przygotowany przez Parlament raport jest nieuczciwy. Podkreślił, że słowem nie wspomina się w nim o pozytywnych zmianach i wychodzeniu z głębokiego kryzysu. Orban uważa, że właśnie taka ingerencja w wewnętrzne sprawy danego kraju jest nadużyciem władzy i jak twierdzi, obróci się kiedyś przeciwko Europie. „Chcemy mieć Europę wolności, dlatego jestem za wolnymi narodami Europy” - powiedział na zakończenie wystąpienia premier węgierskiego rządu.