Dziś w Sejmie PiS przedstawił Narodowy Program Zatrudnienia. Pakiet rozwiązań zakłada powstanie miliona dwustu tysięcy miejsc pracy dla młodych ludzi z tzw. Polski powiatowej. Zdaniem szefa rządu, walka z bezrobociem to teraz najpilniejszy problem. "Każdy pomysł, który ma na celu walkę z bezrobociem, kupuję bez targowania się" - oświadczył premier. 

Donald Tusk ocenił jednak, że za jego rządów udało się stworzyć więcej miejsc pracy niż zakłada propozycja PiS. - "Ogólne parametry zawarte w tym projekcie są w jakimś sensie niewystarczająco ambitne" - skomentował premier. Jak stwierdził, w ciągu 6 lat jego rządowi udało się stworzyć podobną liczbę nowych miejsc pracy co zakłada projekt PiS.

"Propozycja partii Jarosława Kaczyńskiego jest obliczona na 10 lat. Ale ja nie wybrzydzam, tylko zakładam, że zadaniem mojego i przyszłych rządów będą ambitniejsze próby przeciwdziałaniu bezrobociu, szczególnie wśród młodych" - zastrzegł Donald Tusk. 

Projekt PiS zakłada między innymi wprowadzenie zachęt dla przedsiębiorców, zatrudniających młodych ludzi. Proponowane rozwiązania zakładają preferencje podatkowe dla osób zatrudniających absolwentów, odliczenie od podstawy opodatkowania kwoty równej jednemu miejscu pracy. PiS postuluje także zwrot zapłaconego podatku dla nowych przedsiębiorców zatrudniających absolwentów, czy obniżenie wysokości składek na ubezpieczenia społeczne na obszarze gmin zdegradowanych społecznie.