Obszar wyceniony na ponad 450 tys. złotych parafia św. Loyoli otrzymała z 99-procentową bonifikatą ze względu na cele sakralne. Łącznie zapłacono za ziemię 4,5 tys. złotych. Niedawno wyszło na jaw, że na przekazanej przez Gdańsk działce arcybiskup Sławoj Leszek Głódź urządził hodowlę danieli. Teren sąsiaduje z jego rezydencją w Gdańsku-Oruni. 

Działalność, którą prowadzi tam arcybiskup w żaden sposób nie wiąże się z założonym przy transakcji celem. Po ujawnieniu tego przez "Gazetę Wyborczą" lokalni posłowie PO przygotowali list do prezydenta miasta. 

"Zwracamy się z prośbą o udzielenie informacji, czy Urząd Miasta Gdańska przeprowadza kontrole w zakresie zgodnego z celem wykorzystania gruntów przekazanych na mocy odpowiedniej uchwały Rady Miasta Gdańska przez Miasto Gdańsk z bonifikatą? Jeżeli tak, prosimy w szczególności o wskazanie ilości takich kontroli i ich wyników. Nadto, w związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi związanymi z przekazanymi na rzecz diecezji gdańskiej gruntami w Starych Szkotach z przeznaczeniem na kult religijny, gdzie ma się rzekomo znajdować między innymi hodowla zwierząt, zwracamy się z prośbą o informację, czy znana jest urzędowi miasta okoliczność niezgodnego z celem udzielenia bonifikaty wykorzystania terenu, a jeżeli nie, czy urząd zamierza taką informację zweryfikować? Kiedy taka ewentualna weryfikacja mogłaby się odbyć i w jaki sposób? Jednocześnie zwracamy się z prośbą udzielenia informacji, jakimi konsekwencjami groziłoby wykorzystanie otrzymanego z bonifikatą gruntu niezgodnie z przeznaczeniem, dla jakiego była ona udzielana?" - piszą w nim.

Inicjatywa została skrytykowana przez radnego PiS Grzegorza Strzelczyka, który w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" określił ją jako podszczypywanie arcybiskupa.