W piersi wali młot. 100, 150, 200 uderzeń na minutę. Skronie rozsadza tępy ból, płuca się duszą, żołądek ściska, drżą mięśnie. Skurcze wywołują mdłości. Pot zrasza czoło, skóra cierpnie, w ustach sucho. Pęcherz i jelita nie wytrzymują.

Strach. Żyje w nas od poczęcia, rządzi nami, osłabia i chroni. O strachu mówił Sokrates, badał go Freud, pisał Dante. Na etat zatrudnił go Stalin. Nauka zmaga się z nim od zarania dziejów. Dzieli na części pierwsze, selekcjonuje i diagnozuje. Z wiwisekcji strachu powstały fobie, lęki, psychozy i nerwice. Rodzajów są setki, jak lęki neurotyczne i anankastyczne, paranoje, obsesje. Każdy zbadany, z terapią i pigułkami.

Wszystko jednak sprowadza się do tego, co nas przeraża. Czy to samo, co sto lat temu? Czy wiedza, doświadczenie pokoleń wyzwoliły nas od wielu strachów, czy sprowadziły nowe? I jak sprawdzić, czego się boimy? Bo przecież strach to słabość. Boimy się bać, wstydzimy się o tym mówić. Na leżance u psychiatry lądujemy dopiero, gdy nie pozwala normalnie żyć.

Nowe czasy, choć nie pozbyły się ich wszystkich, wynalazły sposób na obronę przed lękami. Zrozumieliśmy, że strach w samotności poraża bardziej niż w grupie. – Internet stał się platformą psychoterapii. Ludzie w sieci mają odwagę mówić o swoich obawach, są anonimowi, a jednocześnie są razem z podobnymi sobie – zauważa dr Małgorzata Stawska z Instytutu Psychologii Stosowanej Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie. Dzięki temu, że sieć pozwala zachować intymność, internauci swobodnie dzielą się wątpliwościami. – Korzystają z grup dyskusyjnych, wchodzą na fora, pomagają sobie wzajemnie, wspierają, dowiadują się, że nie oni jedni zmagają się z podobnym problemem – dodaje psycholog.

W świecie realnym nie wypada przyznawać się do strachu. Można powiedzieć, że boimy się pająków czy wojny, ale kto publicznie przyzna się, że paraliżuje go wyjście z domu albo dotyk. Prezes czy urzędnik, nauczyciel czy student – tacy ludzie nie mogą bać się fryzjera albo rodziców. – Pytani, jak się czują, zawsze odpowiadają, że OK, w porządku, że nie mają problemów ze sobą. Dopiero internet, ze swoją anonimowością, pozwala im szukać pomocy. To czasem początek lub element terapii – tłumaczy dr Stawska.

– Część środowisk lekarskich uważa, że doktor Google to szarlatan, a korzystanie z porad internetowych jest niebezpieczne. Socjologowie dodają, że sieć może być pożyteczna, bo zwiększa naszą wiedzę z zakresu ochrony zdrowia, daje poczucie bezpieczeństwa, umożliwia bowiem kontakty z innymi, także tymi, którzy mają podobne do nas problemy.

Dzięki sieci przestajemy się czuć samotni z naszymi lękami, znajdujemy w niej informacje, jak sobie pomóc – tłumaczy prof. dr hab. Jolanta Kopka, socjolog ze Społecznej Akademii Nauk w Łodzi.

Przyznaje, że internet niesie też zagrożenia, bo nie zawsze umiemy ocenić wartość i wiarygodność znalezionych informacji, gubimy się w ich natłoku, jesteśmy skłonni zastępować kontakty bezpośrednie – pośrednimi, ale zdaniem profesor Kopki odpowiedzialne korzystanie z informacji w sieci wiele uczy.

Internet oprócz właściwości terapeutycznych ma też inną ważną cechę. Można dokładnie sprawdzić, co gnębi Polaków, studiując najczęściej wpisywane frazy w wyszukiwarce Google. Korzysta z niej, jak zapewnia firma z Mountain View, ok. 90 procent polskich internautów. Ponieważ według badania Megapanel PBI/Gemius w styczniu 2012 r. było w Polsce 19 351 991 użytkowników internetu, można powiedzieć, że statystyki doktora Google są reprezentatywne dla całego kraju.

Jakie strachy gnębią prawie 20 milionów Polaków? Zważywszy na dane Gemiusa, że 50,2 proc. użytkowników sieci to kobiety, 49 proc. to osoby w wieku 15–34 lata, z wykształceniem średnim (36 proc.) i wyższym (24 proc.), głównie mieszkańcy miast (66 proc.), z alfabetu strachów wyłania się obraz młodego, aktywnego człowieka, pełnego chęci do życia, ale w nim zagubionego.

– Świat jest dziś pełen niepokoju, bo nie wiemy, co jest prawdą i jakie działania są słuszne. Jest wiele prawd i wiele odpowiedzi. Musimy sami dokonywać indywidualnych wyborów i brać za nie odpowiedzialność – zauważa Jolanta Kopka. Kiedyś definicje lęków były proste – wiązały się bezpośrednio z walką o przetrwanie, dziś walczymy o określenie własnej tożsamości – dodaje socjolog, podkreślając, że młode pokolenia nie mają jasno określonych wzorów i norm zachowań – tak jak kiedyś bardziej rygorystycznie wyznaczały to religia czy moralność.

Najczęściej wyszukiwane frazy „boję się...” ogółem:

śmierci
ludzi
porodu
życia
miłości
szkoły
jeździć samochodem
ciemności

Najczęściej wyszukiwane frazy „Boję się...” w porządku alfabetycznym interpretowane przez psychologów:

A

angażować, angielskiego, alkoholu

Choć tęsknimy za miłością, nie angażujemy się, nie zakładamy rodzin, bo boimy się nieudanego małżeństwa. Obawiamy się nawet głębszych kontaktów z innymi ludźmi.

Strach przed angielskim to raczej obawa przed szkołą, bo w światowym rankingu znajomości tego języka zajęliśmy wysokie 10. miejsce.

Z piciem też nie jest źle, bo w Europie zajmujemy pod tym względem dopiero 19. miejsce. Strach przed alkoholem to tak naprawdę lęk przed utratą samokontroli.

B

być w związku, Boga, biedy

Związek oznacza zobowiązania, a to nas przeraża, bo nie wierzymy w siebie. – Mamy niską samoocenę. Obawiamy się, że nie sprostamy społecznym oczekiwaniom, nie damy rady sięgnąć ideałów, które kreują media. Romantyczna miłość, happy end – to świat fikcji, pobożnych życzeń. I twarde cele, których niespełnienie rodzi frustracje – ocenia dr Piotr Szukalski z Katedry Socjologii Stosowanej i Pracy Socjalnej Uniwersytetu Łódzkiego.

Obsesyjny lęk przed Bogiem fachowcy nazywają nerwicą eklezjogenną. Wynika m.in. z problemów z własną seksualnością i ze skrzywionej wizji Boga – surowego i karzącego.

Specjalistów nie dziwi, że nie obawiamy się kryzysu, choć media straszą nas nim codziennie, tylko zubożenia. – Kryzys jest abstrakcyjny. Boimy się jego skutków, biedy, czegoś, co nas dotknie bezpośrednio, co wiąże się z naszym własnym życiem – tłumaczy dr Małgorzata Stawska. Dlatego strachy medialne są znacznie rzadsze i podlegają sezonowym zmianom.

C

ciemności, chodzić do szkoły, chorób

Strach przed ciemnością to typowa fobia. Często jej przyczyną są zupełnie inne lęki, związane np. z traumatycznymi wydarzeniami w dzieciństwie.

Podobnie z chorobą. Polacy to naród, który czuje się zdecydowanie bardziej chory niż zdrowy. I to niezależnie od rzeczywistej kondycji, która według badań OECD plasuje nas w środku stawki.

Szkoła to przyczyna nerwic, wbrew pozorom dotykających często uczniów zdolnych, ambitnych, którzy obawiają się, że nie spełnią wygórowanych oczekiwań własnych czy rodziców.

D

dentysty, duchów, dziewczyn

Boimy się dentysty, ponieważ odczuwamy strach przed bólem.

Duchy to fobia rodem z dzieciństwa.

Dziewczyny budzą strach, co wynika z niskiej samooceny i obaw przed niespełnieniem wyobrażonych, wyśrubowanych oczekiwań wykreowanych m.in. przez media.

E

egzaminów, egzaminu na prawo jazdy

Lęk przed egzaminem to obawa o swój los. Stres ogranicza dostrzeżenie alternatywnych rozwiązań.

Problem z prawem jazdy to strach sezonowy związany ze zmianą na początku roku zasad zdawania i medialnymi doniesieniami, że nowe testy są praktycznie niezdawalne.

F

facetów, fajerwerków, fryzjera

Faceci – analogicznie do strachu przed dziewczynami.

Fajerwerki i fryzjer to fobie, których podstawą są tak naprawdę zupełnie inne obawy. Na przykład jeden ruch nożyczkami może zniszczyć fryzurę, czyli wizerunek, a ten daje pewność siebie.

G

gimnazjum, gołębi, ginekologa

Strach przed gimnazjum jest podobny do lęku przed szkołą, dodatkowo dochodzi obawa przed zmianą środowiska, czyli zawodzą kontakty z ludźmi.

Gołębie to jedno ze źródeł fobii.

Ginekolog, pomijając zwykły wstyd, może także oznaczać strach przed bliskością, dotykiem, intymnością. Czasami przyczyną jest też lęk przed społecznym wykluczeniem, napiętnowaniem, że skoro korzysta się z usług ginekologa, to na pewno już się współżyje płciowo, a może nawet jest się w ciąży.

H

horrorów, huku, homoseksualizmu

Horrory – podobnie jak huk – to źródło fobii.

Lęk przed homoseksualizmem, homofobia, choć teraz występuje w zestawieniu raczej z powodu ostatnich medialnych doniesień, wiąże się ze strachem przed społecznym odrzuceniem czy niską oceną swojej seksualności.

I

iść do szkoły, iść na studia, iść do spowiedzi

Obawa przed szkołą czy studiami często wiąże się z problemami w nawiązywaniem kontaktów z innymi ludźmi. Boimy się porażki, odrzucenia.

Spowiedź to ujawnienie słabości i nieuchronna kara.

J

jazdy samochodem, jutra, jeść

Problem auta zaskakuje specjalistów. Być może ma to związek z nowymi egzaminami na prawo jazdy. Lęk przed jazdą samochodem jest wprawdzie znany – to amaksofobia, ale występuje bardzo rzadko. Podejrzewa się tu raczej lęk przed przestrzenią, prędkością albo w przypadku pasażerów nieufność wobec kierowcy.

Strach przed jutrem to problem egzystencjalny, efekt zbyt wielu opcji do wyboru przy braku wartości czy oparcia w najbliższych. – Młodzi ludzie mają teraz dużo możliwości. I przyzwolenie, by robić, co chcą. Nie boją się tych wyborów dokonywać, problem w tym, że nie mają swojego bezpiecznego miejsca, kotwicy, na której można polegać – zauważa prof. Jolanta Kopka z łódzkiej akademii.

Lęk przed jedzeniem to fobia. Groźna dla zdrowia, bo może doprowadzić do anoreksji czy bulimii.

K

kochać, krwi, krytyki

Młodzi ludzie, mając 2 tysiące przyjaciół, ale wirtualnych, zamiast jednego, dwóch, za to realnych, prawdziwych, wcale nie czują się bezpieczniej. Są zdolni do miłości, potrzebują jej, ale czy można kochać wszystkich? – Życie w ciągłej niepewności, kiedy pewna jest tylko sama zmiana, może zwielokrotniać lęki, zwłaszcza kiedy nie mamy pewności, że sobie z nimi poradzimy – podkreśla prof. Kopka.

Krytyka to efekt niskiej samooceny, świadomości słabości i niemożności spełnienia oczekiwań.

Widok krwi powoduje fobię, to często wynik dawnych przeżyć.

L

ludzi, latać samolotem, lekarzy

Nie boimy się ludzi, tylko samych siebie. – Ponieważ nie umiemy tego nazwać, łatwiej zrzucić winę na innych. Bezpieczniej dla naszej psychiki jest powiedzieć, że boimy się ludzi – tłumaczy Piotr Szukalski.

Strach przed lataniem to powszechna irracjonalna przypadłość. Cierpi na nią co trzeci z nas.

Strach przed lekarzem to element lęku przed chorobą, ale warto do tego dodać rosnącą liczbę informacji medialnych o błędach lekarskich.

M

miłości, matury, męża

Matura to egzamin, czyli niepewność i strach przed nieznanym losem.

Miłość i mąż to obawy związane z zaangażowaniem się, zobowiązaniami, świadomością niespełnienia wyzwań, przed którymi stajemy. W przypadku strachu przed mężem mogą dochodzić problemy związane z patologiami, przemocą w rodzinie czy alkoholizm.

N

nocy, narkozy, nauczycielki

Strach przed nocą, czyli ciemnością, to fobia.

Nauczycielka – projekcja szkoły i związanych z nią obaw.

Narkoza przypomina śmierć – boimy się tego, co będzie, czy też raczej – już nie będzie.

O

orgazmu, operacji, odrzucenia

Lęk przed orgazmem oznacza często obawę przed utratą kontroli nad sobą, oddaniem się partnerowi. Pod niektórymi strachami kryją się najczęściej inne emocje, np. złość lub lęk przed czymś znacznie głębszym – tłumaczy dr Małgorzata Stawska.

Operacja ma związek z chorobą i śmiercią.

Odrzucenie świadczy o problemach z oceną samego siebie i ograniczoną wiarą w swoje możliwości.

P

porodu, przyszłości, pracy

Poród związany jest z bólem, ale znacznie bardziej istotna jest całkowita zmiana dotychczasowego życia. Boimy się, że nie damy sobie rady w nowych okolicznościach.

Podobnie lęk o przyszłość to obawa przed niespełnieniem oczekiwań.

Strach przed pracą staje się coraz powszechniejszy, wynika m.in. z przesadnej samokrytyki, lęku przed odrzuceniem i nieporadzeniem sobie z zadaniami.

R

raka, rozwodu, rodziców

Rak – choroba, w dodatku śmiertelna. Strach przed śmiercią jest lękiem powszechnym.

Rozwód to konsekwencja nieudanego związku, czyli problem nawiązywania kontaktów i spełniania oczekiwań. – Poruszające, że dzisiaj ludzie nadal boją się głównie tego, co jest im najbliższe. Utraty czegoś, co jest związane z największymi wartościami. A dla Polaków wciąż najważniejsza jest rodzina i zdrowie – dodaje Małgorzata Stawska.

Strach przed rodzicami, pomijając patologiczne przypadki, wynika m.in. z braku samoakceptacji, obawy przed niespełnieniem ambicji i nieosiągnięciem celów.

S

szkoły, spowiedzi samotności

Szkoła – patrz: iść do szkoły.

Spowiedź – patrz: iść do spowiedzi.

Strach przed samotnością to wynik niskiej oceny własnej wartości, obawa przed odrzuceniem, niezrozumieniem, społecznym napiętnowaniem, jeśli nie stworzymy pożądanego przez otoczenie związku.

Ś

śmierci, ślubu, świńskiej grypy

Śmierć to nieznane, a obawiamy się tego, czego nie znamy. Ale strach przed śmiercią to także lęk przed bólem, chorobą, utratą rodziny.

Ślub oznacza stworzenie związku, a tego się obawiamy, gdy brakuje nam wiary w siebie.

Świńska grypa to medialny strach sezonowy.

T

tamponów, testu, tańczyć

Strach przed tamponem, pomijając obawy nastolatek związane z niewiedzą, może być oznaką większych problemów z własną seksualnością.

Test to egzamin, czyli lęk przed nieznanym losem, niespełnieniem.

Strach przed tańcem to fobia, ale także może być wypadkową obaw przed odrzuceniem, nawiązywaniem kontaktów, bliskością, dotykiem.

U

umrzeć, uczyć, uczuć

Umrzeć – patrz: śmierć.

Uczyć – patrz: szkoła.

Uczuć – patrz: angażować się, być w związku.

W

wszystkiego, wychodzić z domu, WF

Strach przed wszystkim, jeśli jest autentyczny, to fobia wymagająca leczenia. Z reguły jednak oznacza silny samokrytycyzm, brak wiary w siebie, obawę przed odrzuceniem i brakiem akceptacji. Powodem może być jakiś nieuświadomiony lęk, który powoduje ogólną rezygnację, a nawet stany depresyjne.

Lęk przed wychodzeniem z domu może mieć podłoże traumatyczne, wywoływać go może wspomnienie wydarzenia z przeszłości, np. napadu czy kradzieży.

Wychowanie fizyczne to lęk przed szkołą, wzmocniony niską samooceną, spowodowaną np. wadami fizycznymi.

Z

zakochać, zasnąć, zestarzeć

Zakochać – patrz: miłość.

Sen i śmierć to ponoć bracia bliźniacy. Bojąc się snu, boimy się śmierci. Ale powodem strachu przed zaśnięciem mogą być też np. koszmary – te z kolei wynikają z traumatycznych przeżyć. Bojąc się zasnąć, paradoksalnie boimy się też, że nie zaśniemy, co prowadzi do bezsenności.

Starość wiąże się z lękiem przed odrzuceniem, samotnością, brakiem akceptacji swoich ułomności i oczywiście śmiercią.

Ż

życia, że zostanę sama, że nie znajdę pracy

Strach przed życiem, to strach przed sobą, swoimi niedoskonałościami, wygórowanymi ambicjami, których nie dajemy rady spełnić.

Samotność to m.in. strach przed odrzuceniem. Doskonale zdajemy sobie sprawę z naszej niedoskonałości, z tego, że oczekiwania budowane przez społeczeństwo, wzory prawości i szlachetności, są piękne, ale nierealne. – Nie być świnią w dzisiejszych czasach, to byłby już wyczyn. Nie doceniamy prozy życia, skupiając się na medialnej poezji. A życie jest prozaiczne do bólu – nie pozostawia złudzeń dr Szukalski z Uniwersytetu Łódzkiego.

Brak pracy – patrz: bieda.